• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

sobota, 05 grudzień 2015 20:19

Podpalacze

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Skąd i po co wzięła się na anty-islamskiej pikiecie kukła Żyda? Skąd i po co wzięła się na anty-islamskiej pikiecie kukła Żyda?

Mój bon mot, że 11 listopada narodowcy obchodzili w Warszawie, PiS w Krakowie, prezydent w Białej Podlaskiej, a prowokatorzy i służby we Wrocławiu, oburzył kibiców Śląska Wrocław,

których przywódca zadzwonił, żeby mi uświadomić, jaką wagę ma w ich środowisku oskarżenie nawet o to, że ktoś rozmawiał z policją, kiedy nie musiał, a co dopiero o bycie konfidentem lub prowokatorem.

(...)
Wrocławskie środowisko naprawdę zrobiło dużo świetnych rzeczy i nie jest to okolicznościowe słodzenie, łatwo sprawdzić, że pisałem o nich na bieżąco. Upamiętnianie żołnierzy wyklętych, przypomnienie, skąd profesorowi majorowi Baumanowi nogi wyrastają – chapeau bas! Jednocześnie jednak właśnie z Wrocławia nadchodzą regularnie newsy jakby napisane na zamówienie pomagdalenkowych elit. Takie, które „Wyborcza” z lubością opatruje tytułami „Narodowcy… coś tam” i które pozwalają jej propagandowo wiązać patriotyzm i antykomunizm w jedno z kultem Hitlera, rasizmem i antysemityzmem.

(...)

Panowie, nie jestem wam wrogiem, wręcz przeciwnie, ale podpalacze budek kręcą się wokół was intensywnie i nie obrażajcie się, gdy was ktoś ostrzega.

Cały tekst na DoRzeczy.pl 

 

Czytany 6164 razy

Artykuły powiązane

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Faszyzm urojony Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna.

  • Każdemu jego marzec Każdemu jego marzec

    Niejakie zamieszanie wokół okrągłej rocznicy "wydarzeń marcowych" sprzed czterdziestu lat wynika z faktu, że pod tym pojęciem kryją się w istocie dwie różne sprawy. I jedna Polska obchodzi zupełnie co innego, a co innego druga.

  • Hienizm i przepraszactwo Hienizm i przepraszactwo

    Kiedy w środku dnia, na warszawskiej ulicy, jakiś bydlak napada i bije czternastolatkę, to chociaż takie zdarzenia „są częścią życia w wielkim mieście”, jak skwitował był zamachy terrorystyczne muzułmański burmistrz Londynu – nie sposób przejść obojętnie. 

  • Ziemkiewicz dla Wyborczej Ziemkiewicz dla Wyborczej

    Zgodnie z życzeniem uczestników twitterowej sondy, zamieszczam poniżej obszerne fragmenty wywiadu, który jakieś półtora roku temu przeprowadził ze mną pracownik „Gazety Wyborczej” do jej internetowego serwisu.