• Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • Praworządność "na oko"

    Kłopoty pani Aleksandry Dulkiewicz z nazwą jej komitetu wyborczego przeciętnemu Polakowi wydadzą się zawracaniem głowy, ale rzecz jest charakterystyczna. Czytaj więcej...
  • Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 29 styczeń 2018 11:43

Aborcja i naziole Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(25 głosów)
Aborcja i naziole fot. Wikipedia

W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

(...)

Podobnie jak fakt, że zaraz potem przyszedł inny sondaż, również dla mediów wrogich rządowi, w którym z kolei większość wyborców opozycji opowiedziała się za tym, żeby i PO, i Nowoczesna w ogóle zniknęły razem ze swymi liderami a na ich miejsce by powstała jakaś nowa formacja.

(...)

A z kolei, nowa formacja, nawet gdyby powstała (co jest wątpliwe, bo PO może i jest już trupem, ale trupem z piętnastoma milionami złotych, a czasy hojnych dla tej strony sceny politycznej sponsorów dawno minęły), jeśli nie przedstawi żadnej alternatywnej wobec PiS wizji, idei, nie zwojuje więcej niż Schetyna i Petru.

Głęboką przyczyną klęski pomagdalenkowej elity III RP, których polityczną emanacją są (były?) partie obu panów, jest bowiem fakt, że jej jedynym programem jest ona sama. To, by znowu była jedynym zasobem kadrowym, z którego nominowani będą urzędnicy państwowi, rektorzy i dyrektorzy, sędziowie i prezesi, aż do szczebla gminy. 

(...)

 To znaczy, wedle własnego określenia, „ludzie na pewnym poziomie”, który to poziom określała tzw. dobra prasa w poczętych z dilu w Magdalence mediach. 

I oto te właśnie media zachowują się tak, jakby zirytowane porażkami „totalnej opozycji” chciały ją dobić. Click to Tweet

Z jednej strony, wsparły aborcyjną akcję pozaparlamentarnej lewicy, gdy dzielenie sceny politycznej według kryterium stosunku aborcji jest dla opozycji skrajnie niewygodne i może tylko jeszcze bardziej zredukować jej i tak topniejące poparcie. 

(...)

Z drugiej strony, wrogiem owych mediów właściwie przestał już być PiS – ten jest za wielki – a stali się narodowcy. 

(...)

A ponieważ opozycja siłą rzeczy musi wypełniać agendę swoich mediów, jak na razie efektem jest spozycjonowanie jej jako siły symetrycznej do ruchu, który cieszy się poparciem około 1 procenta wyborców i ma w Sejmie jednego posła (wprowadzonego z listy Kukiza). Jeśli to nie jest totalne „samozaoranie”, to już nie wiem, doprawdy, co można tak nazwać.

Cały artykuł "Aborcja i naziole" do przeczytania w serwisie dziennikzwiazkowy.com

Czytany 6787 razy

Artykuły powiązane

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

Więcej w tej kategorii: « Się porobiło Euro-skarżypyta »