• Lustracja seksualna

    Ach, ta obłuda salonów… można by o niej pisać całe tomy. Czytaj więcej...
  • "Gejowska" bezczelność

    W ostatnią sobotę mieliśmy w Warszawie najazd kosmitów. Czytaj więcej...
  • Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 22 styczeń 2018 11:31

Się porobiło Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(23 głosów)
Się porobiło Wikipedia

Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.

(...)

Nie można tego nazwać „nieoczekiwaną zmianą miejsc”.

Naśladowanie wszystkiego, co pozwoliło Kaczyńskiemu przetrwać osiem lat w opozycji i przegrać ośmiokrotnie wybory, a mimo to nie utracić przywództwa, było świadomym, strategicznym wyborem Grzegorza Schetyny. Wyborem całkowicie błędnym.

(...)

A teraz, jakby mało było nieszczęść – PO i Nowoczesna naraziły się najbardziej zajadłym wrogom PiS, którzy dotąd dźwigali na sobie ciężar „walki o wolność” na nieustannych demonstracjach, pikietach i „kontrmiesięcznicach”. A mianowicie elektoratowi lewicowemu.

Bóg jeden raczy wiedzieć, co znaczy dziś słowo „lewica”. Click to Tweet

 

(...)

Nuda. Ale w tej nudzie stało się coś nieoczekiwanego. Gdy lewica po raz kolejny zjednoczyła się i zebrała podpisy pod projektem wprowadzenia aborcji na życzenie (w mediach ogłosiła, że ma tych podpisów ponad pół miliona, po policzeniu w Sejmie okazało się, że 200 tysięcy – ot, takie tam kłamstewko), projekt upadł z miejsca, bo kilkudziesięciu posłów PO i Nowoczesnej nie pofatygowało się na głosowanie.

(...)

Wściekłość, jaka wybuchła na lewicowych salonach, te zapowiedzi, że na takich durniów nigdy nie zagłosują, że są gorsi od PiS, nie daje się porównać z niczym. A może właśnie daje się porównać z tym, co opisywałem tydzień temu – z wściekłością, jaka wybuchła w „żelaznym”, smoleńskim elektoracie PiS po dymisji Macierewicza. Kiedy żelazny elektorat anty-PiS-u burzy się przeciw Schetynie, Petru i Lubnauer, żelazny elektorat PiS manifestacyjnie oddaje ordery prezydentowi Dudzie, nazywając go zdrajcą i agentem WSI, i nawet śmie gniewnie pomrukiwać na samego Naczelnika. A już myślałem, że ten sezon polityczny będzie nudny!

Cały artykuł "Się porobiło" do przeczytania na dziennikzwiazkowy.com.

Czytany 2825 razy

Artykuły powiązane

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego.