• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 02 styczeń 2018 12:45

Elita totalna Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)
Elita totalna Wikipedia.org

W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

(...)

W dawnych czasach na wysłuchiwanie zrzędzenia zgorzkniałych ciotek i wujków narażone były najwyżej ich rodziny. Ale teraz mamy media społecznościowe, a większość ludzi, i dotyczy to także osób publicznych, nie potrafi powstrzymać się przed wygłaszaniem tam wszystkiego, co im akurat przyjdzie do głowy, bez chwili zastanowienia, czy warto.

Darujmy sobie anonimowych zwolenników totalnej opozycji, przeżywających kolejne święta w minorowych nastrojach i słabo ukrywanej złości, że nie spadła na kraj żadna z wieszczonych katastrof, gospodarka ma się świetnie, strofowanie przez eurokratów zamiast rzucić na Polaków postrach, konsoliduje ich wokół władzy, i ani męczeństwo „brutalnie rzuconej na ziemię” jajomiotaczki, ani wywijanie zwęglonymi zwłokami samobójcy, ani ogłaszanie po raz tysięczny końca demokracji i wolności –

nic jakoś nie powoduje oczekiwanego „przebudzenia” Polaków. Click to Tweet

(...)

Otóż pan Łoziński pochwalił się, że właśnie rozmawiał z aktorem Wiktorem Zborowskim (też mocno zaangażowanym przeciwko PiS) i doszli do wniosku, że Polacy jako naród mają „obrzydliwą mordę chama” (to cytat z jeszcze jednego intelektualisty w tym gronie, Rafała Olbińskiego), a już obecne rządy to „nobilitacja chamstwa, bydło na salonach”.

(...)

Oczywiście, elementy tego dyskursu rozsiane są od dawna po licznych wypowiedziach polityków i liderów opinii obozu „okrągłostołowego”, szef KOD nie powiedział niczego nowego – ale po raz pierwszy postawił sprawę tak szczerze.

(...)

Definiowanie siebie jako elity, a wyborców PiS jako chamów to jednak wymarzony świąteczny prezent dla obecnej władzy. Przy takim podzieleniu Polaków na „sorty” PiS może rządzić, aż mu się znudzi.

Cały artykuł "Elita totalna" do przeczytania w serwisie dziennikzwiazkowy.com.

Czytany 3291 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.