• Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)? Czytaj więcej...
  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego. Czytaj więcej...
  • Polska na grillu

    Nikt nie da ci takich dowodów uznania, jak wrogowie - złorzeczenia, obelżywe poryki i inne wyrazy ze strony nienawiści ludzi podłych to dla uszu mężczyzny zawsze piękna muzyka. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 25 grudzień 2017 11:48

Nie oddamy ani guzika Wyróżniony

Napisane przez RAZ / Red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Uczciwszy proporcje, zarządzenie przez Komisję Europejską „procedury kontroli praworządności” przeciwko Polsce na podstawie artykułu 7. umowy stowarzyszeniowej przypomina przedwojenne „nie” w sprawie Gdańska. Oczywiście, silnie akcentuję tu owo staropolskie „uczciwszy proporcje”.

Timmermans to nie Hitler, Unia nie III Rzesza, wojna, którą nam wypowiedzieli, jest tylko psychologiczna, i jedyne, czym nam grozi, to sankcje finansowe, których przeprocedowanie wobec węgierskiej obietnicy weta wydaje się niemożliwe. Rządzący działają więc w dużym poczuciu bezpieczeństwa.

Inna sprawa, że to akurat jest właśnie podobieństwem – w 1939 Polacy też mieli silne poczucie bezpieczeństwa, głębokie przekonanie o własnej sile, płynącej ze słuszności naszej sprawy, oraz wiarę w sojusznicze obietnice.

Co oczywiście nie znaczy, że wiara dzisiejsza i dzisiejsze poczucie bezpieczeństwa muszą się okazać równie bezpodstawne jak przed 78 laty. 

(...)

Komisja usiłuje pokazać, że jest ważna, że coś może, coś znaczy. Stąd jej buńczuczne oświadczenie z lipca, że jeśli Polska nie odstąpi od wygaszenia kadencji członków KRS i sędziów SN, to Komisja odpali najsilniejszą posiadaną broń, artykuł 7. Rząd Polski natomiast chce pokazać jasno, że Polską rządzi się z Warszawy, a nie z Brukseli, że „nikt nam nie ruszy nic, nikt nam nie weźmie nic”, a już zwłaszcza owego wrosłego w historię polskiej dumy „guzika”, bo w przeciwieństwie do ćwierćwiecza rządów „okrągłostołowych” mamy wreszcie władzę naprawdę polską, która nie pęka i klęka. 

(...)

Orban wycofywał się i wracał, wykonywał różne gesty uległości, zaspakajające próżność eurokratów, by jednocześnie ogrywać ich tam, gdzie decydowały się realne, wymierne interesy. Po prostu – działał, i nadal działa, dyplomatycznie.

Z wyboru, z nawyku czy z braku dyplomatycznych umiejętności, my idziemy na ostry spór i demonstracyjnie odmawiamy eurokratom podporządkowania się, nawet pozornego. 

(...)

Przez ostatnie dwa lata w Polsce nastroje społeczne radykalnie się zmieniły. Tuskowe „siedźmy cicho i bądźmy grzeczni, to ciocia Ojropa da pieniążki” jest już passé, teraz Polacy uważają, że pieniądze (które i tak wiadomo, że się kończą) nam się należały jak psu kość, a na godność sobie włazić nie pozwolimy. Na rynku wewnętrznym PiS na tej buńczuczności mocno wygrywa.

Czy w ostatecznym rachunku wygra na niej Polska jako taka – nie sposób dziś powiedzieć, ale też mało kogo to na razie interesuje. Click to Tweet

 

Cały artykuł "Nie oddamy ani guzika" na stronie DziennikZwiazkowy.com

Czytany 4106 razy

Artykuły powiązane

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego.

  • Bolszewia prosto z konserwy Bolszewia prosto z konserwy

    O dramacie małego Alfiego Evansa, mordowanego na oczach całego świata w brytyjskim szpitalu, w majestacie prawa tego coraz bardziej faszystowskiego kraju, aż trudno pisać. Trudno także dlatego, że pokazuje on bezmiar zdziczenia tego, co kiedyś nazywano "opinią publiczną".

  • Polityczne dziadowanie Polityczne dziadowanie

    Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców.

  • Czyńcie pokutę! Czyńcie pokutę!

    Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS? 

Więcej w tej kategorii: « Bijcie brawo, obywatele Elita totalna »