• Koniec początku, a może początek końca

    Serial "rekonstrukcja rządu Beaty Szydło" znajdzie swoje poczesne miejsce w historii politycznego pijaru, w tomie poświęconym szaleństwu, absurdowi i nieudacznictwu. Ma nawet szanse przyćmić kampanię wyborczą Bronisława Komorowskiego i jego, jeszcze niedawno wydawało się, niedościgniony sukces, jakim było przegranie wyborów z kandydatem rok wcześniej nikomu nie znanym, gdy miało się poparcie 60 proc. ankietowanych oraz wszystkich wpływowych mediów i tzw. autorytetów, a do tego pieniądze, administracje państwową i największe grupy interesu. Czytaj więcej...
  • Witajcie na zapadni

    Od kilku tygodni – albo od kilku miesięcy, zależy jak liczyć – PiS grilluje swój własny rząd uporczywie powtarzanymi pogłoskami o „rekonstrukcji”.  Czytaj więcej...
  • Niepewność istnienia

    Ze wzmożoną siłą wrócił do mnie ostatnio problem z klasycznego już rysunku Andrzeja Mleczki: czy to wszystko na poważnie, czy dla jaj? Niestety, nigdzie nie jest to napisane, nikt tego nie objaśnia – radź sobie biedny człowieku sam. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 20 listopad 2017 09:24

Buty za 18 miliardów Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Buty za 18 miliardów Fot. Clem Onojeghuo / pexels.com

Polska już od dłuższego czasu nie ma w liberalnych zachodnich mediach „dobrej prasy”, ale ta propaganda, którą rozkręcono po Święcie Niepodległości, nie znajduje precedensu. Przypomina do złudzenia to co pisała o nas sowiecka „Prawda” i gazety „obozu” po Sierpniu 1980, gdy powstała u nas „Solidarność” groziła rozprzestrzenieniem wirusa wolności do wszystkich „demoludów”.

(...)

Propagandowe bzdury o „sześćdziesięciu tysiącach nazistów”, którzy mieli przemaszerować przez Warszawę domagając się „białej Polski wolnej od Żydów” wymyślone zostały właśnie w Warszawie, w kręgach pozaparlamentarnej lewicy i sprzyjających jej mediów, i z Warszawy poszły do CNN, „Washington Post” oraz dalej, przez wszystkie anglojęzyczne media, aż na forum europarlamentu, gdzie żądanie zakazu Marszu Niepodległości stało się, obok darmowej antykoncepcji, aborcji na życzenie oraz „zaprzestania represjonowania komunistów, antyfaszystów i innych demokratów” jednym z warunków, których niespełnienie przez polski rząd grozić ma nałożeniem sankcji.

(..)

Żadnych haseł antysemickich ani tym bardziej nazistowskich na marszu nie było, to zostało już całkowicie zmyślone, od haseł wspomnianej grupy organizatorzy i sympatycy Marszu stanowczo się odcięli, i co prawda rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej wdał się przy tym w idiotyczne dywagacje, czy Murzyn może być prawdziwym Polakiem, ale w zasadzie na tym sprawa się kończy.

Marsz przebiegł bez żadnych incydentów, nie wybito ani jednej szyby, nie doszło do żadnego spięcia.

(...)

Być może narażę się na oskarżenie o „myślenie spiskowe”, choć, jak sądzę, udowodniłem swą publicystyką wielokrotnie, że jest mi ono obce – ale uważam, że stopień zagregowania antypolskich kłamstw, propagandowych emocji i prowokacji (nie wszystkie wymieniłem) wskazuje, iż

Polsce zaczął „szyć buty” ktoś znacznie bardziej wpływowy, niż żałośni pajace z „opozycji totalnej” Click to Tweet

(...)

Prawdopodobnie ma to coś wspólnego z planem stworzenia gazowego „trójmorza” i Putinem.

Albo z osiemnastoma miliardami, które ostatnio wyasygnował dodatkowo na walkę o „demokrację” George Soros. I z planami Francji przerzucenia funduszy UE z Europy Środkowej na podtrzymanie „starej Unii”. I z niemiecką walką o utrzymanie w regionie dominacji. 

(...)

Cały artykuł na stronie DziennikZwiazkowy.com

 

Czytany 9724 razy

Artykuły powiązane

  • Narodowcy na ścieżce UPR Narodowcy na ścieżce UPR

    Mam dla „Marszu Niepodległości” wielki sentyment. Swego czasu – co poniektórzy może jeszcze pamiętają – zainwestowałem w tę imprezę swoje nazwisko, promowałem go i wielokrotnie występowałem w jego obronie.

  • Making EU great again! Making EU great again!

    O czym tu dumać na warszawskim bruku nazajutrz po wizycie prezydenta USA, jak nie o tej wizycie?

  • Cesarstwo Brukselskie straszy Cesarstwo Brukselskie straszy

    To, co dzieje się w Unii Europejskiej wokół tzw. mechanizmu relokacji, przypomina mi tzw. Ludowe Wojsko Polskie z czasów, gdy odsługiwałem tam „zaszczytny obowiązek obrony ludowej ojczyzny” – czyli tuż przed jego upadkiem.

  • W zaparte W zaparte

    Platformie Obywatelskiej tylko wydaje się, że jej głównym wrogiem jest PiS. Tak naprawdę jest to jej własna przeszłość.

  • Brać forsę i w nogi Brać forsę i w nogi

    Kolega opowiedział mi o niedawnej brukselskiej konferencji, którą z racji dziennikarskich obowiązków obserwował.