• Lustracja seksualna

    Ach, ta obłuda salonów… można by o niej pisać całe tomy. Czytaj więcej...
  • "Gejowska" bezczelność

    W ostatnią sobotę mieliśmy w Warszawie najazd kosmitów. Czytaj więcej...
  • Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 21 wrzesień 2015 14:18

Litwacy 2015

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Litwacy 2015 fot.Zoltan Gergeley/EPA

Wszystko, co w opanowanych przez PO mediach dzieje się w związku z bliskowschodnimi „uchodźcami" szturmującymi Europę, oparte jest na fałszach. Fałszem jest już samo określenie „uchodźcy", bo mamy do czynienia z exodusem młodych, zdrowych mężczyzn, przeważnie spoza terenów objętych walkami, którzy za przerzut do Europy zapłacili grube pieniądze mafijnym pośrednikom. Ich celem jest osiąść w Niemczech (mniejsza część wybiera się do Anglii i Francji), zdobyć tam zasiłek i ściągnąć rodziny. Runęli na Europę ludzie, którzy u siebie nie widzą szansy spełnienia życiowych aspiracji – a oglądają przecież tę samą telewizję co my i też chcą tak żyć – więc szukają nowych krajów do zasiedlenia, spokojniejszych i bogatszych. Napuszone przemowy o chrześcijańskim miłosierdziu nie mają tu więc nic do rzeczy, a zważywszy, że najgorliwszymi chrześcijanami stali się nagle zajadli antyklerykałowie, są one po prostu groteskowe.

Co najważniejsze – w Polsce żadnych dobijających się azylu uchodźców nie ma, ani się oni do Polski nie wybierają. Jakoś nikt nie zadał tego pytania wzmożonym moralnie entuzjastom przyjmowania „uchodźców": widzicie tu jakichś przybyszów proszących o owo „miłosierdzie", które wam z ust nie schodzi? Nie. Jak dotąd przybyło do Polski z Syrii 160 rodzin prawdziwych uchodźców, którym – staraniem prywatnych fundacji i Kościoła – udzieliliśmy tu schronienia i zapewniliśmy opiekę. Większość z nich od razu pojechała dalej, do Niemiec. I ci szturmujący coraz bardziej brutalnie węgierską granice, z użyciem – zwyczajem dżihadystów – dzieci i kobiet jako żywych tarcz też bynajmniej nie wypytują o drogę do Polski.

Czytaj dalej w Dzienniku Związkowym

Czytany 2750 razy

Artykuły powiązane

  • Stanowczo nie przepraszam! Stanowczo nie przepraszam!

    Kto pracuje przy czyszczeniu kanałów, musi się przyzwyczaić do smrodu. Kto robi w debacie publicznej – do hejtu. Nie jest on przyjemny, ale na swój sposób pożyteczny, hejterzy pracują w końcu na twoją popularność.

  • A więc wojna A więc wojna

    Najważniejsze w tej sprawie nie jest "co", ale "jak". Rząd Izraela - nikt nie próbował nawet temu zaprzeczyć - był od samego początku prac nad nowelizacją ustawy o IPN informowany o niej. 

  • Eurobrednie poobiednie Eurobrednie poobiednie

    Zbyt wiele niezależnych od siebie źródeł powtórzyło tę bzdurę, żebym nie zareagował. Ale po kolei: zaczęło się od mojego "ćwierku" na popularnym komunikatorze, gdzie zwięźle i dosadnie zwróciłem uwagę, że jeśli argumentem za okazywaniem posłuszeństwa Komisji Europejskiej mają być unijne fundusze, to te fundusze i tak się już kończą.

  • Powiedzmy: Polexit Powiedzmy: Polexit

    My tu się szykujemy na Boże Narodzenia, a na salonach w mediach naszych tak zwanych "elit opiniotwórczych" trwa nieustający halloween. Nic nowego. Owe upadłe "elity" straszą nas bez chwili przerwy już od kilku lat i trudno wyjść z podziwu, że wciąż im się to nie nudzi. 

  • Buty za 18 miliardów Buty za 18 miliardów

    Polska już od dłuższego czasu nie ma w liberalnych zachodnich mediach „dobrej prasy”, ale ta propaganda, którą rozkręcono po Święcie Niepodległości, nie znajduje precedensu. Przypomina do złudzenia to co pisała o nas sowiecka „Prawda” i gazety „obozu” po Sierpniu 1980, gdy powstała u nas „Solidarność” groziła rozprzestrzenieniem wirusa wolności do wszystkich „demoludów”.