• Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 26 wrzesień 2016 12:20

Separatyści z antypisu

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Niedawno odbył się w Warszawie „kongres sędziów”. Kilkuset sędziów – z około dziesięciu tysięcy – zjechało się na wezwanie liderów Krajowej Rady Sądownictwa i kilku sędziowskich organizacji, po to, by wysłuchać przemówień potępiających rząd PiS i przegłosować kilka antyrządowych deklaracji. Nie do końca poszło to zgodnie z zamierzeniem – jedna z przemawiających palnęła z piramidalnym brakiem wyczucia polszczyzny, że „sędziowie są nadzwyczajną kastą ludzi”, co – zapewne wbrew jej intencjom – doskonale odpowiada ich negatywnemu stereotypowi w społeczeństwie, więc przebiło się bardziej niż wszystko, co miało stanowić główne przesłanie imprezy.

[...]

Drobne wpadki antypisowskiej części środowiska sędziowskiego nie powstrzymały kolejnego środowiska – historyków. Tu sytuacja jest trudniejsza, bo wśród historyków obecna władza ma bardzo wielu sympatyków. Dlatego na nadzwyczajny kongres historyków polskich, mający się odbyć w najbliższych dniach, zaproszono tzw. pocztą pantoflową tylko tych, którzy są zadeklarowanymi przeciwnikami „dobrej zmiany” i dają gwarancję przegłosowania przygotowywanej uchwały, potępiającej rząd PiS za „pisanie historii na nowo”. Muszę przyznać, że postawa antypisowskich historyków jest wyjątkowo karkołomna, bo przecież jeśli uznać, że historia jest raz na zawsze ustalona i ustaleń tych weryfikować nie wolno, to sam zawód historyka staje się zbędny, ba – wywrotowy.

[...]

Nie mam wątpliwości, że po historykach pójdą kolejne grupy zawodowe – zjadą się antypisowscy artyści i nazwą to kongresem kultury niezależnej albo demokratycznej, aż czasem doczekamy się, kto wie, wyodrębnienia w jakiś osobny związek antypisowskich aktuariuszy, murarzy i odlewników.

[...]

Mateusz Kijowski, lider KOD, otwarcie sformułował wezwanie do budowy „państwa podziemnego” (mówiąc nawiasem, na premierze hagiograficznego filmu, którzy kodomici nakręcili sami o sobie, mitologizując pierwsze miesiące swego „społecznego sprzeciwu”), czyli do tworzenia „społecznych instytucji”, dublujących te oficjalne, które wyrokiem wyborców opanował PiS – oczywiście, instytucji, które we własnym przekonaniu będą jedynymi prawdziwymi, demokratycznymi. Można więc snuć wizję dalej: jak już się antypisowscy prawnicy, naukowcy, artyści etc. zorganizują, to zrobią w swoim gronie „prawdziwe” wybory, wyłonią swój, prawdziwy sejm, rząd, trybunał stanu i tak dalej. Swoje państwo, może nie tyle podziemne, bo przecież cieszące się wsparciem wpływowych mediów, co alternatywne.

Czytaj Separatyści z antypisu w Dzienniku Związkowym

Czytany 6569 razy

Artykuły powiązane

  • Symetrystę goń, goń, goń Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła.

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).