• Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria.  Czytaj więcej...
  • Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 08 styczeń 2018 03:42

Polityczna opera mydlana Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(11 głosów)
Polityczna opera mydlana Wikimedia.org

Dla ludzi normalnych rozrywka jest tylko rozrywką. Ci w stanie ciągłego „wzmożenia” nawet zwykłe umpa umpa muszą przyszeregować do którejś ze stron podziału na politycznych Hutu i Tutsi.

(...)

Politycznym szaleństwem zapachniał na odległość między innymi odbiór pierwszych odcinków serialu „Korona królów”, urodzonego z wielkim trudem i po wielu hucznych zapowiedziach przez telewizję państwową. Click to Tweet

(...)

Słowem, niskobudżetowa „soap opera”, jakich tysiące.

Z historią mająca tyle samo wspólnego, ile dziejące się współcześnie produkcje typu „M jak miłość” czy „Na dobre i na złe” mają wspólnego z bieżącą polską rzeczywistością. Faktycznie, był kiedyś król, który się nazywał Łokietek, miał syna Kazimierza i synową Aldonę – cała reszta to jednak bajęda.

(...)

A skoro „pisowska”, „reżimowa” telewizja się pochwaliła – to wrogowie PiS za punkt honoru wzięli rzucić się na „telenowelę” i z pogardą orzec, że „Gra o tron” to to nie jest, ale, bynajmniej, wstyd przed całym światem, dno, wiocha, a bodaj czy nie naruszenie zasady trójpodziału władzy.

(...)

Paranoja? Jak cholera. Ale w krajowych mediach to norma. Kto ciekaw, polecam odgłosy telewizyjnych programów sylwestrowych – „pisowskiego”, czyli zrobionego przez TVP z udziałem gwiazdorów disco polo w Zakopanem, i „antypisowskiego”, z gwiazdami TVN-u.

(...)

Większość Polaków szczęśliwie miała to gdzieś i po prostu się bawiła. Ale trafiła się na przykład para z Bydgoszczy, ludzie z pozoru normalni, niekarani, pracujący i zarabiający, którzy po imprezie postanowili uczcić Nowy Rok pobazgroleniem drzwi biura miejscowego posła PiS. No bo ciągle słyszą, że „trzeba bronić wolności”, więc jak sobie wypili, to poszli „coś zrobić”. Takich świrów niestety hodują krajowe media coraz więcej i prędzej czy później zamienią oni pędzle na gorsze narzędzia.

Cały artykuł "Polityczna opera mydlana" do przeczytania w serwisie dziennikzwiazkowy.com.

Czytany 7866 razy

Artykuły powiązane

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria. 

  • Symetrystę goń, goń, goń Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła.

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).