• Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 08 styczeń 2018 03:42

Polityczna opera mydlana Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(11 głosów)
Polityczna opera mydlana Wikimedia.org

Dla ludzi normalnych rozrywka jest tylko rozrywką. Ci w stanie ciągłego „wzmożenia” nawet zwykłe umpa umpa muszą przyszeregować do którejś ze stron podziału na politycznych Hutu i Tutsi.

(...)

Politycznym szaleństwem zapachniał na odległość między innymi odbiór pierwszych odcinków serialu „Korona królów”, urodzonego z wielkim trudem i po wielu hucznych zapowiedziach przez telewizję państwową. Click to Tweet

(...)

Słowem, niskobudżetowa „soap opera”, jakich tysiące.

Z historią mająca tyle samo wspólnego, ile dziejące się współcześnie produkcje typu „M jak miłość” czy „Na dobre i na złe” mają wspólnego z bieżącą polską rzeczywistością. Faktycznie, był kiedyś król, który się nazywał Łokietek, miał syna Kazimierza i synową Aldonę – cała reszta to jednak bajęda.

(...)

A skoro „pisowska”, „reżimowa” telewizja się pochwaliła – to wrogowie PiS za punkt honoru wzięli rzucić się na „telenowelę” i z pogardą orzec, że „Gra o tron” to to nie jest, ale, bynajmniej, wstyd przed całym światem, dno, wiocha, a bodaj czy nie naruszenie zasady trójpodziału władzy.

(...)

Paranoja? Jak cholera. Ale w krajowych mediach to norma. Kto ciekaw, polecam odgłosy telewizyjnych programów sylwestrowych – „pisowskiego”, czyli zrobionego przez TVP z udziałem gwiazdorów disco polo w Zakopanem, i „antypisowskiego”, z gwiazdami TVN-u.

(...)

Większość Polaków szczęśliwie miała to gdzieś i po prostu się bawiła. Ale trafiła się na przykład para z Bydgoszczy, ludzie z pozoru normalni, niekarani, pracujący i zarabiający, którzy po imprezie postanowili uczcić Nowy Rok pobazgroleniem drzwi biura miejscowego posła PiS. No bo ciągle słyszą, że „trzeba bronić wolności”, więc jak sobie wypili, to poszli „coś zrobić”. Takich świrów niestety hodują krajowe media coraz więcej i prędzej czy później zamienią oni pędzle na gorsze narzędzia.

Cały artykuł "Polityczna opera mydlana" do przeczytania w serwisie dziennikzwiazkowy.com.

Czytany 8123 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).