• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

poniedziałek, 06 listopad 2017 09:01

Wariant Wołodyjowskiego Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Fot. Caio / pexels.com Fot. Caio / pexels.com

„Nadzwyczajna kasta”, jak nieopatrznie określiła prawniczy establishment jego przedstawicielka, postanowiła odpalić potężną salwę w wojnie toczonej z władzą, a ministrem sprawiedliwości szczególnie. Odpaliła bombę pod własnym siedzeniem.

(...)

W praktyce przez wiele lat KRS wybierany był przez tych właśnie prezesów sądów, których sam wybrał – to właśnie jest źródłem patologii wymiaru sprawiedliwości III RP i tego, że przez długie lata zapewniał on bezkarność mafii „odzyskującej” kamienice czy wyłudzającej „zwroty” VAT (zawsze przypominam słowa dr. Gwiazdowskiego, że ustawa o VAT była dla mafii w Polsce tym, czym dla Ala Capone prohibicja).

Symbolem tej KRS jest i pozostanie jej wieloletni „rozprowadzający”, poseł PSL Jan Bury, oskarżony o udział we wszystkich chyba możliwych aferach ostatnich dziesięcioleci i całkowicie bezkarny, bo nie ma w kraju sądu, który skłonny byłby orzec cokolwiek przeciwko niemu.

Po tym, jak media obiegła wiadomość o znalezieniu u Burego złota w sztabach, usunął się on z publicznego widoku i rolę lidera KRS wziął na siebie Waldemar Żurek. Też nieciekawa postać, znana opinii publicznej głównie z uwagi na 22 nieruchomości, które, jak doliczyli się dziennikarze, nabył w trakcie swego urzędowania, i z procesu, który wytoczył własnej córce, domagając się od niej zwrotu 20 tysięcy zł alimentów, które był jej jakoby „nadpłacił”, zanim doszła do pełnoletności.

(...)

Ten spór toczy się też o to, czy stan sędziowski spacyfikować totalnie – jak chce PiS, a zwłaszcza Zbigniew Ziobro – czy tylko otworzyć w nim mechanizmy kontroli prostych sędziów i prawników nad korporacyjnym samorządem, dając środowisku szansę samooczyszczenia, ku czemu skłaniał się prezydent.

Decyzja KRS, by pod lipnymi pretekstami zablokować drogę do zawodu hurtem bez mała trzystu tegorocznym asesorom, wydaje się w tym sporze przełomowa.

(...)

Najbardziej – poza samymi asesorami, którzy

po kilku latach studiów i przygotowań zostali poza zawodem, bez środków do życia Click to Tweet

– uderza to w prezydenta, który próbował mediować i szukać rozwiązań instytucjonalnych, powstrzymując silną w PiS tendencję do czystki kadrowej.

(...)

Można powiedzieć, że jak w „Panu Wołodyjowskim”, oblężeni obrońcy starego porządku, nie widząc nadziei na odsiecz (bo Europa gotowa dużo gadać o „stanie praworządności w Polsce”, ale konkretnego ratunku odmówiła), postanowili obrócić wszystko w gruzy. Szkoda.

Czytany 5785 razy

Artykuły powiązane

  • Polska na grillu Polska na grillu

    Nikt nie da ci takich dowodów uznania, jak wrogowie - złorzeczenia, obelżywe poryki i inne wyrazy ze strony nienawiści ludzi podłych to dla uszu mężczyzny zawsze piękna muzyka.

  • Rekonstrukcja z kozą w tle Rekonstrukcja z kozą w tle

    Żart o kozie rabina jest tak stary, że aż wstyd go cytować.

  • Nieznośna względność bytu Nieznośna względność bytu

    Nic stałego, naprawdę nic stałego nie ma w polskim życiu politycznym.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • Kto kogo, kto komu? Kto kogo, kto komu?

    Właściwie to cisną mi się do głowy same banały. Na przykład: wojnę łatwo zacząć, ale trudno skończyć. Albo: na wojnie pierwszą ofiarą pada prawda. Może ewentualnie coś o tym, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta i pyrrusowych zwycięstwach.