• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 16 październik 2017 08:44

Gdzie ta ordynacja? Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Przed Prawem i Sprawiedliwością kolejna legislacja, której wszyscy oczekują, ale po dotychczasowych doświadczeniach trudno powiedzieć, czy sposób jej dokonania będzie te oczekiwania spełniał – zmiana ordynacji wyborczej do wyborów samorządowych.

W samorządach, jak na razie, wciąż rządzi koalicja PO-PSL, na poziomie krajowym odrzucona przez wyborców dwa lata temu. Kontroluje ona wszystkie poza jednym sejmiki wojewódzkie, do PO należą lub z jej poparciem rządzą prezydenci i burmistrzowie większości miast, zwłaszcza tych dużych, a PSL kontroluje większość samorządowych funduszy na prowincji. 

(...)

Za PiS przemawia fakt, iż poprzednie wyniki, z wyborów 2014, były ewidentnym „cudem nad urną”.

W sondażach exit poll PiS miał o sześć procent więcej głosów, niż ostatecznie ich policzono, i dokładnie o te same sześć procent większy był od deklaracji głosujących ostateczny wynik PSL. Liczenie głosów, wskutek niesprawności systemu informatycznego, którego zlecenie przez PKW jakiejś „firmie krzak” stanowiło osobny skandal, trwało wiele dni i odbywało się w nieopisanym bałaganie, worki z głosami i listy wożono i gubiono w sposób urągający wszelkim procedurom. W wielu komisjach okazywało się, że głosy oddane na PiS są nieważne wskutek zaznaczenia na nich dwóch krzyżyków (a można tylko jeden), za to wyborcy PSL żadnych pomyłek nie popełniali – ale o miedzę, w sąsiedniej komisji, i frekwencja, i proporcje głosów okazywały się dramatycznie odmienne.

(...)

Jedynym trwałym skutkiem całego zamieszania było powstanie obywatelskiego Ruchu Kontroli Wyborów, dzięki któremu w następnych wyborach, prezydenckich, już nawet w najbardziej zapadłych okręgach miał kto komisjom, tworzonym przez lokalne władze i z reguły działającym poza jakąkolwiek kontrolą, patrzeć na ręce.

Dało to asumpt do stworzenia narracji, że tak naprawdę PiS zawsze miał dużo większe poparcie, a wygrał dopiero w 2015, bo dopiero wtedy wybory były uczciwe.

Ale wybory prezydenckie, czy nawet sejmowe, z punktu widzenia podatności na fałszerstwa są dużo prostsze od samorządowych, gdzie zwykle głosuje się jednocześnie na wójta czy burmistrza, radę gminy, powiatu i do sejmiku wojewódzkiego. Zamiast kart do głosowania są więc wielkie broszury, w których trudno się niektórym połapać, i trudno mieć o to do nich pretensje – przypomnę, że w sławnych wyborach prezydenckich na Florydzie, które zadecydowały o upadku Ala Gore’a, Amerykanie musieli tylko zrobić dziurkę w papierze, a i z tym mieli kłopoty.

(...)

Problem jest jednak taki sam jak z sądami: wszyscy się zgadzają, że trzeba zmienić, ale jak mają zmiany wyglądać, tego PiS wciąż nie ujawnia. Click to Tweet

 

 

A przecieki, które pojawiają się w mediach, raczej niepokoją, niż uspokajają.

Cały artykuł "Gdzie ta ordynacja?" na stronie DziennikZwiązkowy.com

Czytany 7229 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.