• Eurobrednie poobiednie

    Zbyt wiele niezależnych od siebie źródeł powtórzyło tę bzdurę, żebym nie zareagował. Ale po kolei: zaczęło się od mojego "ćwierku" na popularnym komunikatorze, gdzie zwięźle i dosadnie zwróciłem uwagę, że jeśli argumentem za okazywaniem posłuszeństwa Komisji Europejskiej mają być unijne fundusze, to te fundusze i tak się już kończą. Czytaj więcej...
  • Macierewicz musi odejść

    Aż trudno uwierzyć, ale serial „rekonstrukcja rządu” nieoczekiwanie został zakończony. I to w sposób naprawdę zaskakujący – z nowego rządu usunięty został Antoni Macierewicz, polityk z jednej strony uwielbiany w „żelaznym elektoracie” PiS, z drugiej sprawiający Jarosławowi Kaczyńskiemu nieustanny kłopot. Czytaj więcej...
  • Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 02 październik 2017 10:31

Petru Bis Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Petru Bis By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46539966

„Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

Tymczasem jego hasło zostało przez „totalną opozycję” podchwycone. Tylko w przekonaniu, że Borys Budka, jeśli będzie się go eksponować, przekona do „opozycji totalnej” nowych wyborców, a przynajmniej zatrzyma stały ich odpływ, odnotowywany od wielu miesięcy przez sondaże.

(...)

Borys Budka, którego karierę rozpoczęła nieoczekiwana nominacja od premier Kopacz na ministra sprawiedliwości, nie zdążył się na tym stanowisku wykazać niczym szczególnym.

Właściwie znany jest tylko z jednego: nieustannego krytykowania PiS-u i Kaczyńskiego.

(...)

Nie można też, nawet przy największej życzliwości, dopatrzyć się w nim charyzmy. Aparycja – a w czasach zdominowania przekazu medialnego przez obrazki jest to istotne – też działa przeciwko niemu. Wydaje się człowiekiem stworzonym, jeśli już ma się polityką zajmować, raczej na asystenta lub doradcę niż frontmena.

(...)

Donald Tusk wyjałowił swoją partię w sposób przeraźliwy Click to Tweet pozostawiając ją w rękach ślepo mu oddanych, ale bardzo nieudolnych, a często na dodatek poumaczanych w dziwne sprawy kobiet, w typie Ewy Kopacz, Hanny Gronkiewicz-Waltz czy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. 

(...)

Jeśli do tego dodać, że projekt, który miał odnowić obóz liberalny i odebrać przywództwo nad nim PO, czyli Nowoczesna, a zwłaszcza jej lider, okazał się kompletnym niewypałem – nie pozostaje nic innego, niż powtórzyć stare przysłowie o raku na bezrybiu.

(...)

Z braku innych możliwości sięgnięto po tych, którzy byli najbardziej hałaśliwi podczas ulicznych manifestacji i ubiegłorocznego „ciamajdanu”. I tak zaczęła się medialna kariera Borysa Budki.

Jej, w pewnym sensie, usankcjonowaniem przez kierownictwo PO, jest mianowanie Budki szefem kampanii przeciwko reformie sprawiedliwości. 

(...)

Cóż – projekt słabo rokuje. PO nic się przez ostatnie dwa lata nie nauczyła, brnie w coraz bardziej odrzucaną przez wyborców postawę „nie, bo nie” i „precz ze wszystkim”.

Demonstracyjnie odmówiła zaproszeniu prezydenta na konsultacje, żadnych merytorycznych uwag ani własnych projektów reformy nie zgłosiła, tylko zabrała się do zwoływania ludu na barykady. Parę miesięcy temu takie wezwania miały spory odzew, ale właśnie dlatego, że padły nie ze strony polityków, tylko NGO-sów. Gdy rzecz ma od razu stempel partyjny, sukcesu powtórzyć się raczej nie uda. Może dlatego Schetyna uczynił twarzą tej skazanej na porażkę kampanii właśnie Budkę – by lansowanemu na konkurenta politykowi zaszkodzić?

 

Cały artykuł "Petru Bis" na łamach "Dziennika Związkowego"

Czytany 12239 razy

Artykuły powiązane

  • Czekając na pierwszą bombkę Czekając na pierwszą bombkę

    Naprawdę chciałbym przy Bożym Narodzeniu, jak każe naiwny stereotyp, życzyć wszystkim Polakom, ale to naprawdę wszystkim, samego dobra. Tak, żeby nikt nie poczuł się tymi życzeniami urażony, nikt nie dopatrzył się w nich ironii, no i, przede wszystkim, żeby wszyscy chcieli ich spełnienia. Niestety, nie da się.

  • Tusk naprostowany Tusk naprostowany

    Twittowanie to niebezpieczna sprawa, zwłaszcza dla osób publicznych. Zbyt szybko wpisuje się tych sto czterdzieści (od niedawna już dwieście osiemdziesiąt) znaków i zbyt łatwo posyła je w świat.

  • Wariant Wołodyjowskiego Wariant Wołodyjowskiego

    „Nadzwyczajna kasta”, jak nieopatrznie określiła prawniczy establishment jego przedstawicielka, postanowiła odpalić potężną salwę w wojnie toczonej z władzą, a ministrem sprawiedliwości szczególnie. Odpaliła bombę pod własnym siedzeniem.

  • PiS w szczycie potęgi PiS w szczycie potęgi

    Sztuka życia, jak uczyli stoicy (a do dziś niczego mądrzejszego niż stoicyzm ludzkość nie wymyśliła) zasadza się na umiejętności oddzielenia rzeczy ważnych od rzeczy nieważnych. Na tych ważnych trzeba się skupić, nieważnymi nie zawracać sobie głowy.

  • Po prostu żyć, Marcinie Mellerze Po prostu żyć, Marcinie Mellerze

    Po próbie reformy sądów, kampanii, jaką przeprowadziła przeciwko niej „totalna opozycja”, masowych protestach ulicznych i prezydenckich wetach sondaże pokazują znaczący spadek poparcia dla PO i Nowoczesnej, przy jednoczesnym wzroście notowań PiS i Kukiza.