• Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 02 październik 2017 10:31

Petru Bis Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Petru Bis By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46539966

„Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

Tymczasem jego hasło zostało przez „totalną opozycję” podchwycone. Tylko w przekonaniu, że Borys Budka, jeśli będzie się go eksponować, przekona do „opozycji totalnej” nowych wyborców, a przynajmniej zatrzyma stały ich odpływ, odnotowywany od wielu miesięcy przez sondaże.

(...)

Borys Budka, którego karierę rozpoczęła nieoczekiwana nominacja od premier Kopacz na ministra sprawiedliwości, nie zdążył się na tym stanowisku wykazać niczym szczególnym.

Właściwie znany jest tylko z jednego: nieustannego krytykowania PiS-u i Kaczyńskiego.

(...)

Nie można też, nawet przy największej życzliwości, dopatrzyć się w nim charyzmy. Aparycja – a w czasach zdominowania przekazu medialnego przez obrazki jest to istotne – też działa przeciwko niemu. Wydaje się człowiekiem stworzonym, jeśli już ma się polityką zajmować, raczej na asystenta lub doradcę niż frontmena.

(...)

Donald Tusk wyjałowił swoją partię w sposób przeraźliwy Click to Tweet pozostawiając ją w rękach ślepo mu oddanych, ale bardzo nieudolnych, a często na dodatek poumaczanych w dziwne sprawy kobiet, w typie Ewy Kopacz, Hanny Gronkiewicz-Waltz czy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. 

(...)

Jeśli do tego dodać, że projekt, który miał odnowić obóz liberalny i odebrać przywództwo nad nim PO, czyli Nowoczesna, a zwłaszcza jej lider, okazał się kompletnym niewypałem – nie pozostaje nic innego, niż powtórzyć stare przysłowie o raku na bezrybiu.

(...)

Z braku innych możliwości sięgnięto po tych, którzy byli najbardziej hałaśliwi podczas ulicznych manifestacji i ubiegłorocznego „ciamajdanu”. I tak zaczęła się medialna kariera Borysa Budki.

Jej, w pewnym sensie, usankcjonowaniem przez kierownictwo PO, jest mianowanie Budki szefem kampanii przeciwko reformie sprawiedliwości. 

(...)

Cóż – projekt słabo rokuje. PO nic się przez ostatnie dwa lata nie nauczyła, brnie w coraz bardziej odrzucaną przez wyborców postawę „nie, bo nie” i „precz ze wszystkim”.

Demonstracyjnie odmówiła zaproszeniu prezydenta na konsultacje, żadnych merytorycznych uwag ani własnych projektów reformy nie zgłosiła, tylko zabrała się do zwoływania ludu na barykady. Parę miesięcy temu takie wezwania miały spory odzew, ale właśnie dlatego, że padły nie ze strony polityków, tylko NGO-sów. Gdy rzecz ma od razu stempel partyjny, sukcesu powtórzyć się raczej nie uda. Może dlatego Schetyna uczynił twarzą tej skazanej na porażkę kampanii właśnie Budkę – by lansowanemu na konkurenta politykowi zaszkodzić?

 

Cały artykuł "Petru Bis" na łamach "Dziennika Związkowego"

Czytany 12679 razy

Artykuły powiązane

  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja.

  • Prawdziwe wybory Prawdziwe wybory

    Arłukowicz, Borusewicz, Hubner, Kamiński (Michał), Kluzik-Rostkowska, Mężydło, Pitera, Rosati, Sikorski, Ujazdowski, Zalewski... Kogo pominąłem ze sławnych "perekińczyków", którzy przeszli z opozycji do PO za czasów, gdy rządziła ona, rozdawała na prawo i lewo konfitury, i wydawało się wielu, że będzie rządzić wiecznie? 

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria. 

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy.