• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 18 wrzesień 2017 10:13

19 milionów Wyróżniony

Napisane przez RAZ/ red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Po raz pierwszy od objęcia przez PiS władzy ludzie z obozu rządzącego stali się bohaterami prawdziwego, a nie wymyślonego przez propagandystów „opozycji totalnej” skandalu.

Polska Fundacja Narodowa wydała 5,5 mln dolarów na tzw. kampanię społeczną „objaśniającą reformę wymiaru sprawiedliwości”. Problem w tym, że jak na razie nie ma czego objaśniać, bo reforma w kształcie zaproponowanym przez rząd przed wakacjami upadła wskutek podwójnego weta prezydenta, a z kolei prezydent ogłoszenie swoich propozycji zapowiedział dopiero na 25 września.

W istocie billboardy, reklamy w mediach i kampania internetowa nie próbują objaśniać założeń i projektów, których chwilowo nie ma, ale przypominają różne znane z mediów przejawy patologii środowiska sędziowskiego i całego systemu. 

(...)

A nie są to pieniądze prywatne – choć wedle prawa nie są także państwowe.

Pochodzą z patologicznych instytucji, będących wytworem postkomunistycznej transformacji ustrojowej, jakimi są „spółki skarbu państwa”. Czyli niby spółki, ale z większościowym albo nawet pełnym udziałem ministerstw, zwykle wolne od liczenia się z wymogami rynkowymi, bo czerpiące zyski z dziedzin objętych naturalnymi i urzędowymi monopolami bądź regulacjami – energetyka, kopaliny, finanse i ubezpieczenia etc. Polska Fundacja Narodowa dostała od nich prawie 30 mln dolarów, a przyobiecane ma w długoterminowych umowach pięć razy tyle.

(...)

PFN nie została utworzona ani obdarowana publicznymi pieniędzmi cichcem. Przeciwnie, rząd wręcz się nią chlubił, w inauguracji działalności brała udział premier Szydło i cała rzecz spotkała się ze zrozumieniem.

PFN miała bowiem „dbać o dobre imię Polski za granicą” – zapowiadano, że zajmie się walką z wredną zbitką „polskie obozy zagłady”, przypisywaniem Polakom udziału, czy wręcz sprawstwa w holocauście, i innymi tego rodzaju sprawami, które sprawiają, że przeciętnemu Polakowi sam się otwiera nóż w kieszeni.

Nic nie wiadomo, by PFN zdziałała cokolwiek w tej dziedzinie – zamiast tego za powierzone publiczne pieniądze zrobiła coś, co nawet nie jest propagandą partyjną, jak powszechnie oskarżają media opozycyjne, ale wręcz propagandą frakcyjną.

(...)

Na dodatek okazało się, że bezpośrednie wykonanie kampanii PFN powierzyła, bez żadnego przetargu, spółce, która powstała tydzień wcześniej i dla której ten lukratywny kontrakt jest pierwszym w ogóle.

(...)

Powiedzmy sobie szczerze – 19, czy nawet 100 milionów to za mało, żeby Polacy zmienili zdanie o poprzednich rządach, co za tym idzie, i o aktualnych. Ale...

wyborcy takich rzeczy nie zapominają. Click to Tweet

Cały artykuł "19 milionów" można przeczytać tutaj

Czytany 3461 razy

Artykuły powiązane

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

Więcej w tej kategorii: « A więc wojna Gwiazd opolskich wina »