• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

poniedziałek, 21 sierpień 2017 10:06

Dziedzictwo Sierowa Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(9 głosów)
Автор: в источнике не указан - Журнал Вокруг света № 11-2006, стр. 62, свой скан бумажной версии журнала, Добросовестное использование, https://ru.wikipedia.org/w/index.php?curid=801012 Автор: в источнике не указан - Журнал Вокруг света № 11-2006, стр. 62, свой скан бумажной версии журнала, Добросовестное использование, https://ru.wikipedia.org/w/index.php?curid=801012

Termin „delojalizacja obywatela” pochodzi z bardzo starej książki Jacka Fedorowicza. Satyryk, wówczas jeden z najbystrzejszych w kraju, zauważał, niby to żartem, że w socjalizmie nikt nie jest w stanie żyć w zgodzie z prawem – w związku z czym każdemu można powiedzieć, że nie ma prawa domagać się tego od innych, i każdego jest za co ukarać.

Przy czym wywód szedł w tę stronę, że wszystkie owe absurdy, sprzeczności i nonsensy uniemożliwiające obywatelowi lojalne wywiązywanie się z obowiązków wobec swojego państwa nie są wcale przypadkiem. To właśnie celowa „delojalizacja”, żeby każdy był na swój sposób „umoczony” i na każdego żeby był „hak”.

Nie sądzę, żeby Jacek Fedorowicz mógł wtedy znać tzw. „instrukcję Sierowa”, zwaną także „45 zasadami zniewalania” – dokument z początków sowieckiej okupacji Polski, w którym szef NKWD wyliczał w punktach podstawowe zasady budowy marionetkowego, okaleczonego państwa dla Polaków. 

(...)

W punkcie 9. sławnej instrukcji pisał Sierow na przykład: „Doprowadzić do tego, aby pracownicy na stanowiskach państwowych (z wyjątkiem służb ścigania i pracowników przemysłu wydobywczego) otrzymywali niskie pobory. Dotyczy to w szczególności służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, oświaty i kierowników różnych szczebli.” Czyż nie było to genialnie proste?

Nie będzie dostawać przyzwoitych pieniędzy na miarę zajmowanego stanowiska – to będzie musiał brać łapówki albo kombinować w inny sposób. A wtedy będzie łatwiejszy do kontrolowania.

Jeden tylko przykład – poseł na Sejm. Wydawałoby się, jedno z najzaszczytniejszych stanowisk, jakie ma swojemu obywatelowi do zaoferowania republika. Poseł powinien być wzorem obywatelskich cnót, cieszyć się szacunkiem i zaufaniem – wszak Parlament to najwyższy organ państwa.

Ale nasz Sejm w sensie organizacyjnym to wciąż Sejm PRL, który służył zupełnie do czego innego. Więc

każdy poseł z zasady jest zachęcany, a wręcz zmuszany do kombinowania Click to Tweet

Zamiast godnego uposażenia dostaje – proszę zwrócić uwagę – „dietę”. Tak, jakby permanentnie był w delegacji i otrzymywał zwrot kosztów utrzymania. 

(...)

Poseł dostaje jeszcze „kilometrówki”, przy czym, żeby je dostawać, nie musi niczego dokumentować rachunkami – nie musi nawet mieć samochodu. W związku z czym, jeśli ktoś ma ochotę posła zdyskredytować, to zawsze może mu zarzucić, że nie rozliczył rachunków na benzynę, albo że za dużo wziął, czyli że jest łasym na „obrywy” cwaniaczkiem.

Wszyscy uwierzą, bo wiadomo – kto w kraju stojącym na głowie, gdzie zamiast pieniędzmi wynagradza się przywilejami i „obrywami”, cwaniaczkiem nie jest?

Dlaczego poseł nie może dostawać normalnej, odpowiednio wysokiej pensji?

Dlaczego wiceminister dostaje oficjalnie nieco ponad 1500 dol., więc żeby w ogóle wziął tę pracę, po cichu daje mu się pięć fikcyjnych etatów, dajmy na to w radach nadzorczych elektrociepłowni w miejscowościach, w których w życiu nie był?

(...)

Cały tekst

 

Czytany 18502 razy