• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 14 sierpień 2017 10:05

Nieustający kac po ośmiorniczkach Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Fot.  stock.tookapic.com Fot. stock.tookapic.com

Platforma Obywatelska postanowiła nie dać Polakom odpoczywać i udała się za nimi na plaże i do różnych wakacyjnych miejsc. Najwyraźniej ktoś, kto kiedyś wymyślił, żeby rząd Ewy Kopacz jeździł po całym kraju pociągiem pendolino i odbywał posiedzenia „bliżej ludzi”, w lokalnych ratuszach czy nawet szkolnych salach gimnastycznych, wciąż jest na liście płac PO. Niewykluczone, że także, cichcem, na takiej samej liście PiS.

Pomysł atakowania wyborców „dyskusjami o konstytucji” podczas wakacji nie jest może tak uciążliwy, jak można by sądzić z internetowych komentarzy – w końcu fakt, że gdzieś tam obok powiewają partyjne flagi i pan Budka, i pani Gajewska z garstką swych zwolenników dyskutują zawzięcie o tym, jak zły jest PiS i jak koniecznie trzeba go odsunąć, łatwo można zignorować.

Od dawna już w spotkaniach polityków ze „zwykłymi ludźmi” nie chodzi o samo spotkanie, tylko o relację w telewizji i filmiki w internecie. 

(...)

Tymczasem w ramach „sezonu ogórkowego” wróciły kolejne taśmy nagrane ongiś u „Sowy i przyjaciół”. Niby niewiele już one wnoszą do ukształtowanej potocznej wiedzy o rządach PO, bohater nowo ujawnionego nagrania, Radosław Sikorski, wypadł już definitywnie z polityki i funkcjonuje tylko jako internetowy hejter oraz „mąż swojej żony”, Click to Tweet a jego rozmówcę Jacka Krawca rozpoznają chyba tylko dziennikarze – ale w polityce ogromne znaczenie mają także irracjonalne emocje. 

(...)

Na tej zasadzie w wyciągniętym przez TVP Info nagraniu bardziej od dywagacji o Możejkach i Putinie zabójcze dla PO są słowa, że

jemy i pijemy na koszt podatnika, bo nam się należy, to możemy polecieć po tym, co w karcie najdroższe.

Tym bardziej, że skąpstwo byłego ministra i jego skłonność do przepychu na koszt państwa są już powszechnie znane.

Oczywiście, PO nie znalazła innej odpowiedzi, niż nieśmiertelne, retoryczne „komu to służy”. No cóż – jej na pewno nie.

Cały tekst

Czytany 3421 razy

Artykuły powiązane

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria.