poniedziałek, 24 lipiec 2017 06:01

Zabójcza rutyna rewolucji Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Zabójcza rutyna rewolucji fot. https://www.youtube.com/watch?v=KrFIRKp48Gk

W walce o utrzymanie status quo w wymiarze sprawiedliwości „opozycja totalna” zdołała zamienić salę sejmową w pełną wrzasku i przepychanek remizę, zmobilizować do walki o „wolne sądy” i „przeciwko zamachowi stanu” sporą grupę celebrytów oraz kilku-kilkunastotysięczne demonstracje w trzech swoich głównych wyborczych bastionach i kilkusetosobowe w innych miastach.

Udało się jej także, i to sukces największy, wciągnąć do walki o zablokowanie zmian w sądownictwie urzędników Unii Europejskiej. Nie tylko tych z Komisji Europejskiej, którzy nie czekając nawet na uchwalenie ustaw, i zresztą wyraźnie nie bardzo wiedząc, co w nich jest, zaczęli straszyć Polaków karami, sankcjami i „procedurą kontroli praworządności”, ale nawet różnych ministrów spraw zagranicznych. 

(...)

Nie udało się „opozycji totalnej” wyjaśnić społeczeństwu, dlaczego ta reforma ma być taka zła.

Jedyne argumenty merytoryczne, a i te podnoszone raczej przez Kukiza niż „totalniaków”, szybko odpadły – najpierw PiS sam wycofał się z pomysłu mianowania sędziów Sądu Najwyższego przez ministra sprawiedliwości, przenosząc tę kompetencję na Krajową Radę Sądownictwa, a potem prezydent wymógł na sejmowej większości zmianę sposobu powoływania tejże Rady. 

(...)

PiS użył po raz kolejny sztuczki prawnej, zgłaszając ustawę jako projekt poselski, i ścisnął czytania w dwa dni, praktycznie uniemożliwiając opozycji ocenę projektu przed głosowaniem.

Ale silnego argumentu, by tak właśnie zrobić, dostarczyły rządzącej partii opozycyjna Platforma i próbująca się z nią licytować w radykalizmie Nowoczesna.

Każdy, kto obserwował tę, nie waham się powiedzieć, małpiarnię w Sejmie, musiał sobie powiedzieć – skoro tak to miało wyglądać tygodniami, to już niech lepiej utną ten ogon jednym cięciem.Bo że ogon uciąć trzeba – to znaczy, że polskie sądy potrzebują zmiany – nikt poważny nie ma wątpliwości.

Miażdżąca większość Polaków ocenia je źle, powszechna jest świadomość bezkarności sędziów, nawet dosłownie złapanych za rękę, powszechne jest domniemanie korupcji wśród sędziów, zwłaszcza w Sądzie Najwyższym – i proszę mi wierzyć, jest to domniemanie poparte licznymi konkretnymi przesłankami.

W tej kwestii „opozycja totalna” postanowiła pójść na całkowite zderzenie z nastrojami społecznymi. Po raz kolejny przyjęła postawę – nie, bo nie, żadnych zmian, ani kroku w tył, żadnego uszczuplenia kastowych przywilejów rządzących przez ćwierć wieku elit.

A to z góry przesądza, że

tak czy owak PiS musi batalię wygrać Click to Tweet

(w chwili, gdy piszę ten tekst, nie jest ona jeszcze zakończona). 

(...)

Cały tekst

Czytany 1643 razy

Artykuły powiązane

  • Rekonstrukcja? Rekonstrukcja?

    Nachodzi mnie czasem obawa, że z tym ciągłym porównywaniem obecnych rządów PiS do przedwojennej sanacji zaczynam wyglądać równie głupio i przemądrzale jak Adam Michnik ze swoimi demaskacjami, kto mu przypomina Robespierre’a albo Niewiadomskiego. Ale co mam zrobić, kiedy to porównanie najlepiej wyjaśnia istotę słabości?

  • Tego nie da się ułożyć Tego nie da się ułożyć

    Nie przypominam sobie w dziejach III RP rządu, przeciwko któremu nie protestowaliby pracownicy służby zdrowia.

  • Gdzie ta ordynacja? Gdzie ta ordynacja?

    Przed Prawem i Sprawiedliwością kolejna legislacja, której wszyscy oczekują, ale po dotychczasowych doświadczeniach trudno powiedzieć, czy sposób jej dokonania będzie te oczekiwania spełniał – zmiana ordynacji wyborczej do wyborów samorządowych.

  • Panorama polska z piwonią na pograniczu Panorama polska z piwonią na pograniczu

    Wiadomość o tym, że Jarosław Gowin zakłada Jarosławowi Kaczyńskiemu nową, wolnościową w założeniu partię, sama w sobie może nie jest wielkim „niusem”. 

  • PiS w szczycie potęgi PiS w szczycie potęgi

    Sztuka życia, jak uczyli stoicy (a do dziś niczego mądrzejszego niż stoicyzm ludzkość nie wymyśliła) zasadza się na umiejętności oddzielenia rzeczy ważnych od rzeczy nieważnych. Na tych ważnych trzeba się skupić, nieważnymi nie zawracać sobie głowy.