• Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • Prawda o Jedwabnem - najwyższy czas!

    Oficjalna narracja o zbrodni w Jedwabnem, uprawdopodobniona przez stronę polską licznymi publikacjami dziennikarskimi oraz artystycznymi i oficjalnymi przeprosinami, w tym prezydenta RP i prominentnych członków Episkopatu, narracja upowszechniona przez to na całym świecie i wszędzie uważana za oczywistą, jest w istocie kłamstwem. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 17 lipiec 2017 09:02

Igranie z benzyną

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Igranie z benzyną Fot.: skitterphoto.com

„Jak blisko od chwały do zdrady!” – śpiewał nieodżałowanej pamięci Jacek Kaczmarski. Jak blisko od triumfu do wtopy, myślę sobie dzisiaj, zwłaszcza w polityce. 

(...)

Jak to zwykle jest z problemami obecnej władzy, i ten ściągnęła sobie na głowę sama.

Nagle PiS wystąpił w Sejmie z projektem utworzenia „funduszu drogowego”, na rzecz którego do każdego litra paliwa doliczone zostanie 20 groszy (wraz z VAT – 25 groszy). Projekt zgłoszony został jako poselski, ale PiS nadał mu priorytet i postanowił przeprowadzić szybko, jeszcze przed wakacjami, uruchamiając jednocześnie falę demagogii, że kto przeciwko, ten nie tylko z układu, ale chce, żeby Polacy nadal ginęli na pozostających w fatalnym stanie drogach lokalnych, bo to one mają być z funduszu budowane i naprawiane.

Tymczasem w projekcie jest zapis, iż pieniądze uzyskane z tego – mówmy wprost – nowego podatku w zasadzie będą przeznaczone na drogi, ale ostatecznie o ich wykorzystaniu zadecyduje wedle swego uznania minister finansów. Czyli w istocie chodzi tu o stworzenie na przyszły rok budżetowy kilkumiliardowej rezerwy – i to, wbrew głoszonej przez PiS filozofii, kosztem uboższej części społeczeństwa. 

(...)

Dla dziennikarzy nie jest tajemnicą, że projekt rzekomo poselski opracowany został już ponad rok temu w ministerstwie infrastruktury.

(...)

Coś się jednak najwyraźniej stało, że zarzucony sposób na podpompowanie budżetu nagle wrócił.

Co? Podatek paliwowy procedowany jest razem z innymi budzącymi kontrowersje ustawami, zwłaszcza zmieniającymi system wymiaru sprawiedliwości. Może więc w kierownictwie partii uznano, że ogon lepiej obciąć za jednym razem, wszystko, o co może być draka, niech przejdzie przez Sejm razem i szybko? Może stwierdzono, że to dogodny moment, bo wizyta Trumpa i związane z nią emocje przykryją awanturę, a potem ludzie się rozjadą na wakacje i zapomną? A może władza, pomimo szeroko ogłaszanych sukcesów w uszczelnianiu systemu podatkowego i rzeczywiście imponująco większych wpływów z tego tytułu, dostrzegła po prostu, że niebawem może jej zabraknąć pieniędzy?

Bo wprawdzie wpływy do budżetu wzrosły, ale wydatki, zwłaszcza wywołane obniżeniem wieku emerytalnego, wzrastają jeszcze bardziej?

(...)

Jeśli rząd uważa, że potrzebny jest nowy podatek, to trzeba umieć wystąpić z tym otwarcie, powiedzieć, co chcemy zrobić, jaki z tego będzie zysk dla obywateli, jaki dla państwa, jakie są przewidywane koszty.

Wrzucanie nowego podatku z głupia frant, w nadziei, że ludzie nie zauważą, z demagogicznymi zapewnieniami, że ceny nie wzrosną i nic nikt nie straci, to okazanie wyborcom, że władza uważa ich za łatwą do oduraczenia ciemnotę.

To się w Polsce jeszcze nikomu nie opłaciło. Click to Tweet

 

Cały tekst

Czytany 2351 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.