• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 03 lipiec 2017 09:52

Odwołane wakacje Wyróżniony

Napisane przez RAZ / RED
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Odwołane wakacje By George Stock [4] - Web page: www.cia.gov; Image: [3], Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1559408

Chyba już tylko ludzie naprawdę starzy pamiętają, że istniało kiedyś coś, co nazywano „sezonem ogórkowym”.

W czasie, kiedy wszyscy rozjeżdżali się na wakacje, teatry i kabarety, gremia polityczne i temu podobne zamykały podwoje, wszystkie ważne sprawy ulegały zawieszeniu, decyzje odkładano na „po” i biednym dziennikarzom nie pozostawało nic innego, niż pisać o potworze z Loch Ness, UFO albo innych tego rodzaju sprawach.

Wraz z intensyfikacją przekazu medialnego odebrano ludziom także i to prawo – od lat już eskalowanie politycznego napięcia w miesiącach letnich nie ustaje ani na chwilę.

(...)

 Media „opozycji totalnej” narobiły wielkiego szumu wokół błahej przepychanki pomiędzy kilkoma działaczami KOD a narodowcami na wiecu w Radomiu, i mimo iż cały incydent trwał kilka minut, jedna osoba została przewrócona, nikt nie odniósł żadnych obrażeń i nawet nikt nie zgłosił sprawy na policję, poszły na cały świat fake newsy o szerzącym się w Polsce bandytyzmie i fali brunatnej przemocy na ulicach.

(...)

 

Nadzieja na puszczenie w świat zdjęcia wynoszonego przez policję Wałęsy, sądząc po mediach społecznościowych, tak rozpaliła znękanych ciągłymi klęskami kibiców starego porządku, że próżno liczyć na bodaj cień zastanowienia, o co właściwie im chodzi i co chcą przez ten cały idiotyczny atak na kościelno-patriotyczne rytuały pewnej części zwolenników PiS osiągnąć.

Mówiąc nieco dosadnie, marzenia ludzi, którzy przez 25 lat rządzili Polską, jak chcieli, i mogli wszystko, skurczyły się już do tego, żeby tylko jeszcze jakkolwiek zrobić Kaczyńskiemu na złość, choćby mogli już tylko narobić mu na wycieraczkę.

(...)

Krok po kroku odsłaniane są godne „bananowej republiki” patologie rządów PO-PSL Click to Tweet

a to przez komisję Amber Gold, a to przez właśnie zainaugurowaną komisję weryfikacyjną badającą warszawską „reprywatyzację”, a to przez kolejne komunikaty prokuratur –

i ten codzienny przekaz o tym, jak bezkarna i bezczelna była w Polsce Tuska mafia, nie bardzo daje się zagłuszyć wrzaskiem, że to wszystko „polityczna hucpa”, zemsta, „polowanie na Tuska”, a w ogóle śledztwa są „niekonstytucyjne”.

Zwłaszcza gdy się – jak Hanna Gronkiewicz-Waltz – odmową stawienia przed komisją dobitnie potwierdza słuszność wszystkich zarzutów, nawet tych, których jeszcze nie postawiono.

Cały tekst
Czytany 2331 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

  • Poświąteczny skurcz elit Poświąteczny skurcz elit

    Krzysztof Łoziński, lider KOD, zechciał wreszcie wyartykułować jasno to, co od dawna powtarza się w deklaracjach, apelach i jeremiadach obrońców Konstytucji i Wolności, ale dotąd zawsze "implicite", nie wprost.

  • To się dzieje To się dzieje

    Państwo mają prawo mi nie wierzyć. Sam czasem myślę: nie, to się nie dzieje. To niemożliwe. Zawsze żyliśmy w „najweselszym baraku w obozie socjalistycznym”, zawsze sprawy publiczne miały tendencję do stania na głowie – ale aż tak?

  • Akcja arogancja Akcja arogancja

    Nad sejmowymi pracami coraz wyraźniej unosi się duch Stefana Niesiołowskiego, z jego butnym „wygrajcie wybory, to sobie przegłosujecie co będziecie chcieli”. Te słowa padły w czasach, gdy wybory wygrywała sitwa pana Niesiołowskiego i wydawało się jej – ba, było tego pewna – że tak pozostanie już zawsze. Wyborcy pokarali ją za tę butę bardzo surowo.