• Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • Praworządność "na oko"

    Kłopoty pani Aleksandry Dulkiewicz z nazwą jej komitetu wyborczego przeciętnemu Polakowi wydadzą się zawracaniem głowy, ale rzecz jest charakterystyczna. Czytaj więcej...
  • Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 12 czerwiec 2017 11:58

W zaparte

Napisane przez RAF/ RED
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
W zaparte fot. pixabay.com

Platformie Obywatelskiej tylko wydaje się, że jej głównym wrogiem jest PiS. Tak naprawdę jest to jej własna przeszłość.

(...)

Na zasadzie – złapali go z ręką w cudzej kieszeni, a ten się upiera, że to nie jego ręka. W slangu przestępczym nazywa się to „iść w zaparte”.

(...)

Szczątki wybitnych Polaków wrzucane do trumien w plastikowych workach na śmieci jak popadnie, po dwie głowy, kilka nóg czy miednic do jednej, ze śladami profanacji – szczególnie pastwili się Rosjanie nad ciałami dowódców polskich sił zbrojnych – to nie może nie szokować.

Zwłaszcza w kontekście tylekroć powtórzonych zapewnień Donalda Tuska i jego ludzi, że dopilnowano, by autopsje odbyły się z całą starannością i uczestniczyli w nich polscy specjaliści. I że nad wszystkim czuwała, jako przedstawiciel rządu, Ewa Kopacz, której wygłoszone z sejmowej trybuny zapewnienia, że „przekopywano ziemię na metr w głąb i każdy najdrobniejszy skrawek zwłok był badany genetycznie” przejdą do historii jako przykład wyjątkowo bezczelnego łgarstwa.

(...)

W chwili kryzysu państwem rządził drobny cwaniaczek o mentalności trampkarza Click to Tweet niezdający sobie nawet sprawy z odpowiedzialności i wyzwań, co dopiero mówić o dorastaniu do nich.

Beztrosko przekonany, że państwo rozwinie się, zmodernizuje i będzie funkcjonować samo z siebie, siłą unijnych dyrektyw i rozpędzonych „reform”, a on jako premier może się skupić na jednym tylko celu: zostać pierwszym Polakiem wysoko usadzonym w Unii.

(...)

W kraju doprowadziło to do rozpanoszenia mafii, takich jak na przykład mafia paliwowa czy reprywatyzacyjna, oraz rozpadu państwa na udzielne, korporacyjne księstwa zarządzane przez zawodowe elity, zakorzenione jeszcze w nomenklaturze PZPR.

W polityce zagranicznej natomiast czołobitnością wobec Niemiec, eurokracji i „starej Unii”, a także Putina. 

(...)

W chwili kryzysu człowiek rządzący Polską chciał tylko jednego – żeby ta tragedia się do niego nie przykleiła Click to Tweet

Żeby żałoba trwała jak najkrócej i została jak najszybciej zamieciona, żeby ofiary obciążyć winą i pozbawić społecznej sympatii, współczucia, słowem – żeby tragedia nie sprawiła, że do władzy dojdzie PiS i znienawidzony Kaczyński. 

(...)

Dziś, zamiast uderzyć się w piersi, 

następca Tuska posuwa się do bezczelnych kłamstw, że Ewa Kopacz była w Moskwie jako osoba prywatna Click to Tweet

na prośbę rodzin, a trumien nikt nie zabraniał otwierać.

Cały tekst

Czytany 2794 razy

Artykuły powiązane

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Wieczny Smoleńsk Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią.

  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja.

  • Prawdziwe wybory Prawdziwe wybory

    Arłukowicz, Borusewicz, Hubner, Kamiński (Michał), Kluzik-Rostkowska, Mężydło, Pitera, Rosati, Sikorski, Ujazdowski, Zalewski... Kogo pominąłem ze sławnych "perekińczyków", którzy przeszli z opozycji do PO za czasów, gdy rządziła ona, rozdawała na prawo i lewo konfitury, i wydawało się wielu, że będzie rządzić wiecznie?