• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 06 czerwiec 2017 09:41

Samobójcza salwa Wyróżniony

Napisane przez RAZ/RED
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(16 głosów)
Andrzej Lepper Andrzej Lepper By Ryszard Hołubowicz - lublin.com.pl, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=45892960

Trudno sprawę streścić krótko, ale spróbuję. Pamiętają Państwo jeszcze tzw. aferę gruntową?

Andrzej Lepper, minister rolnictwa, miał być o włos od przyjęcia łapówki, ale w ostatniej chwili cofnął się, uprzedzony przez dawno upadłego oligarchę Ryszarda Krauzego, że został namierzony i CBA go nagrywa. Kilka lat po tej sprawie sąd rejonowy w Warszawie uznał, że Mariusz Kamiński oraz jego współpracownicy nadużyli wobec Leppera władzy i wymierzył im niezwykle surową karę kilkuletnich wyroków bezwzględnego więzienia.

(...)

Dopiero za trzecim razem znalazł się sędzia – Wojciech Łączewski – który orzekł diametralnie co innego. 

(...)

Gdy mimo to PiS wygrał, wybuchł skandal, gdyż sędzia Łączewski przez media społecznościowe kontaktował się z kimś, kogo uważał za Tomasza Lisa (konto było „fejkowe”) i jako sędzia zaoferował mu pomoc w walce z rządem PiS. Stawił się też na spotkanie wyznaczone przez fałszywego Lisa z umówionym znakiem rozpoznawczym. 

(...)

Tymczasem prezydent Duda po wyborze przeciął sprawę i skazanych przez Łączewskiego ułaskawił. Opozycja oskarżyła go wtedy o złamanie konstytucji, twierdząc, że ułaskawiać może tylko skazanych prawomocnie, a tu wciąż toczyło się postępowanie odwoławcze. To, delikatnie mówiąc, sporna sprawa – Konstytucja mówi tylko, że prezydent ma prawo łaski, a większość komentarzy do kodeksów i podręczników interpretuje je jako możliwe do zastosowania na każdym etapie sprawy.

Teraz Sąd Najwyższy z własnej inicjatywy (bo rozpatrzył pytanie zadane mu przez grupę sędziów SN) wraca do tamtej interpretacji, choć w zasadzie nie przysługuje mu prawo do interpretowania Konstytucji – to „właściwość” Trybunału Konstytucyjnego. 

(...)

Co więcej, SN oznajmił od razu, że w świetle jego uchwały szef CBA jako karany nie jest szefem CBA, a prezydent, jako że złamał Konstytucję, nie jest prezydentem.

(...)

Trudno w tej sytuacji uznać uchwałę sędziów za cokolwiek innego, niż pierwszą salwę tej wojny. Salwę, zdaniem wielu samobójczą – i nie wiem, jak Państwo, ale ja się z tym zdaniem zgadzam.

 

Cały tekst

Czytany 29329 razy

Artykuły powiązane

  • Powtórka z Trybunału Powtórka z Trybunału

    Nie zrozumiemy decyzji prezydenta o zawetowaniu przepychanych przez Sejm kolanem ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa bez przypomnienia sobie, jak to było ponad półtora roku temu z Trybunałem, Konstytucyjnym.

  • Scheiss-sturm und drang periode Scheiss-sturm und drang periode

    Jeśli dobrze liczę, to niedawna nominacja Andrzeja Zielonackiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wyznaczyła ten moment, w którym PiS uzyskałby większość w Trybunale w sposób, że tak to ujmę, naturalny.

  • Polityka polska a.d. 2017 w jednej prostej lekcji Polityka polska a.d. 2017 w jednej prostej lekcji

    Kiedy "opozycja totalna" zapewnia swoich zwolenników, że najważniejsze jest dla niej, żeby odsunąć PiS od władzy, okłamuje ich. Nawet w tym, a może – zwłaszcza w tym. Opozycja totalna chce nie tego, żeby PiS stracił władzę, ale tego, żeby ona tę władzę odzyskała.

  • Bruksela, czyli zmiana narracji Bruksela, czyli zmiana narracji

    Porównywanie "opozycji totalnej" z Konfederacja Targowicką uważałem jeszcze parę miesięcy temu za retoryczną, czy wręcz propagandową przesadę obozu władzy. Teraz już nie. Albo, inaczej powiem – jeśli na początku była to przesada, to dziś już nie. Podobieństwo osiemnastowiecznych "patriotów", którzy w obronie przed konstytucyjnym zamachem 3 maja zwrócili się do mocarstw – gwarantów "praw kardynalnych" o objęcie Rzeczypospolitej Obojga Narodów "procedurą kontroli praworządności" do obecnej "opozycji totalnej", opozycji już nie tylko wobec rządu, ale wobec państwa, któremu odmawia ono prawa do reprezentowania obywateli i nazywa "państwem PiS" naprawdę staje się coraz bardziej oczywiste.

  • Syndrom Napoleona Syndrom Napoleona

    Uczestnicy konferencji na Uniwersytecie Śląskim, zatytułowanej „sędziowie a konstytucja” (zmyłka, zgodnie z zasadami konspiracji – faktyczny temat brzmiał „sędziowie a Kaczyński”) spektakularnie wypowiedzieli władzy wojnę.

Więcej w tej kategorii: « Bandyci w mundurach W zaparte »