• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 22 maj 2017 13:59

Być albo nie być Wyróżniony

Napisane przez Rafał A. Ziemkiewicz / RED
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
 Fot.: pixabay.com Fot.: pixabay.com

W krajowej polityce w zasadzie bez zmian – Schetyna i Petru ogłaszają faszyzmem, putinizacją i wyprowadzaniem Polski z Europy wszystko, cokolwiek robi PiS, choćby robił dokładnie to samo, co robili lub czego jeszcze niedawno domagali się oni...

....PiS uśpiony tym, że opozycję ma głupią i nieudolną, robi rzeczy dziwne i coraz mniej się stara wyjaśniać Polakom, o co mu właściwie chodzi, Kukiz w zasadzie nie robi nic, bo jak ten chłop ze znanego powiedzonka właśnie jak nic nie robi to mu rośnie. Jedyną ucieczką przed nudą jest dla komentatora politycznego pan prezydent.

(...)

W święto 3 maja zaskoczył wszystkich zapowiedzią, że rozpisze referendum konstytucyjne, żeby Polacy wypowiedzieli się co do tego, jaki ustrój ma właściwie mieć Polska. Pomysł sam w sobie bardzo dobry, bo obecna konstytucja RP, przez „opozycję totalną” fetyszyzowana jakby przyniósł ją Mojżesz na kamiennych tablicach, a nie uchwalił Sejm, na dodatek wskutek progu wyborczego mało reprezentatywny, i przyjęło w referendum wymagane minimum głosujących, mniej, w liczbach bezwzględnych mniej, niż w ostatnich wyborach dostał głosów sam tylko PiS, jest, jak o tym już tutaj pisałem, zwykłym bublem.

(...)

Trzeba się na coś zdecydować – albo prezydent rządzi, jak we Francji czy w USA, albo przypina ordery i przecina wstęgi, jak w Niemczech. 

(...)

Problem w tym, że prezydent Duda, zaskakując wszystkich zapowiedzią referendum, i to zawierającą dokładną datę – jesień przyszłego roku, a więc razem z wyborami samorządowymi – nie przedstawił nawet zarysu przewidzianych pytań. Zaskoczył też i partię, z której się wywodzi, i nawet niektórych swych współpracowników, co wytworzyło chaos i znacznie umniejszyło propozycję.

(...)

Mimo to, obiecane referendum rozbudziło nadzieję tych, którzy liczą że Andrzej Duda wyjdzie wreszcie z roli ośmieszonego przez serial „Ucho Prezesa” bezwolnego „pana Adriana”, nie mogącego się doprosić nawet o spotkanie z Komendantem.

(...)

Testem na samodzielność było nowe prawo farmaceutyczne – absurdalne, szkodliwe, potępione nawet przez wicepremiera Gowina (który w PiS jest coraz bardziej ciałem obcym, jak wcześniej w PO), w którym farmaceuci wylobbowali sobie ograniczenie liczby aptek i ograniczenie prawa posiadania apteki wyłącznie do farmaceutów (dotąd dotyczyło to kierowania nią). Niestety, prezydent głupią, socjalistyczną ustawę podpisał. Wszystko więc wskazuje, że decyzję, czy chce być politykiem, czy wystarcza mu przecinanie wstęg i prezydowanie na rocznicach, ma wciąż Andrzej Duda przed sobą.

Cały tekst

Czytany 12543 razy

Artykuły powiązane

  • Polska na grillu Polska na grillu

    Nikt nie da ci takich dowodów uznania, jak wrogowie - złorzeczenia, obelżywe poryki i inne wyrazy ze strony nienawiści ludzi podłych to dla uszu mężczyzny zawsze piękna muzyka.

  • PiS, czyli patriotyzm i socjalizm PiS, czyli patriotyzm i socjalizm

    Marian Hemar w sławnym wierszu o tym, kto rządzi światem, odkrył, że jest to "wielka zmowa idiotów". Długo nad tym myślałem i muszę uściślić - sam fakt, że idiotów, to jeszcze nic.

  • Wariant Wołodyjowskiego Wariant Wołodyjowskiego

    „Nadzwyczajna kasta”, jak nieopatrznie określiła prawniczy establishment jego przedstawicielka, postanowiła odpalić potężną salwę w wojnie toczonej z władzą, a ministrem sprawiedliwości szczególnie. Odpaliła bombę pod własnym siedzeniem.

  • Rekonstrukcja z kozą w tle Rekonstrukcja z kozą w tle

    Żart o kozie rabina jest tak stary, że aż wstyd go cytować.

  • Nieznośna względność bytu Nieznośna względność bytu

    Nic stałego, naprawdę nic stałego nie ma w polskim życiu politycznym.

Więcej w tej kategorii: « Ulice pustoszeją Bandyci w mundurach »