• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 20 kwiecień 2017 12:29

Na własne życzenie

Napisane przez Rafał Ziemkiewicz
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Bartłomiej Misiewicz (z prawej) fot.Paweł Supernak/EPA Bartłomiej Misiewicz (z prawej) fot.Paweł Supernak/EPA Bartłomiej Misiewicz (z prawej) fot.Paweł Supernak/EPA

W ramach prezentu od wielkanocnego zajączka sprawił PiS swoim przeciwnikom radość, której ci zresztą po chwilowym osłabieniu w sondażach, wywołanym nieskuteczną próbą ściągnięcia Donalda Tuska z europejskiego świecznika, bardzo potrzebowali.

Nie powiem, żeby sprawa była ważna – ale jest niezwykle „medialna”. A polityka w dzisiejszych czasach nie zależy od spraw ważnych, ale od wizerunkowych dupereli.

(...)

Pewnie Państwo znają nazwisko Misiewicz, bo trudno go nie było przez ostatni rok nie poznać, ale na wszelki wypadek krótko wyjaśnię. Jest to człowiek młody, w tym roku skończy 27 lat, który nie zdążył ukończyć studiów ani zdobyć żadnego zawodowego doświadczenia, poza pracą subiekta w aptece, bo przez wiele lat intensywnie działał w polityce – głównie pomagając Antoniemu Macierewiczowi. Macierewicz młodego, oddanego współpracownika ocenił tak wysoko, że gdy objął resort obrony narodowej, powierzył mu stanowisko rzecznika prasowego. Rzecznikami zwykle bywają ludzie młodzi i nie jest to praca wymagająca szczególnych kwalifikacji, więc samo w sobie nie byłoby to niczym szczególnym, ale Misiewicz został dosłownie obsypany różnymi apanażami

(...)

Misiewicz szybko więc stał się bohaterem tabloidów. Anonimowi wojskowi chętnie „nadawali” na niego, że jest w kontaktach z nimi bezczelny i nadęty, że domaga się oddawania mu honorów należnych ministrowi, że służbową limuzyną każe się wozić do knajpy. Część z tego może nie była prawdą, ale Misiewicz zaczął być naprawdę poważnym wizerunkowym kłopotem dla partii, która obiecywała wszak, że będzie zupełnie inna od poprzedników.

(...)

Gdy ostatecznie, publicznie już, premier, prezydent i premier zażądali, że Misiewicz z resortu ma zniknąć, Macierewicz podporządkował się, ale… za parę dni, jak raz w rocznicę smoleńską, gruchnęła wieść, że dla Misiewicza utworzono stanowisko „pełnomocnika zarządu ds. komunikacji” w Polskiej Grupie Zbrojeniowej z pensją 50 tysięcy (tej pensji PZG zaprzeczyło, nie wyjaśniając jednak, jaka jest naprawdę).

 

Tym razem Jarosław Kaczyński nie mógł już puścić sprawy bezkarnie (tym bardziej że zwolennicy Macierewicza znowu uruchomili narrację o nagonce organizowanej przez WSI) i nie tylko wymusił cofnięcie nominacji, ale powołał partyjną komisję do zbadania sprawy – z udziałem Mariusza Kamińskiego, który, jak wiedzą uważni obserwatorzy, jest z Macierewiczem ostro skłócony o nadzór nad służbami.

(...)

Wydaje się, że PiS tak długo nie mógł się doczekać skutecznego ciosu ze strony opozycji, że ostatecznie postanowił zadać go sobie sam.

Cały tekst: http://dziennikzwiazkowy.com/ziemkiewicz/na-wlasne-zyczenie/

Czytany 1487 razy

Artykuły powiązane

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?