• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 20 kwiecień 2017 12:29

Na własne życzenie

Napisane przez Rafał Ziemkiewicz
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Bartłomiej Misiewicz (z prawej) fot.Paweł Supernak/EPA Bartłomiej Misiewicz (z prawej) fot.Paweł Supernak/EPA Bartłomiej Misiewicz (z prawej) fot.Paweł Supernak/EPA

W ramach prezentu od wielkanocnego zajączka sprawił PiS swoim przeciwnikom radość, której ci zresztą po chwilowym osłabieniu w sondażach, wywołanym nieskuteczną próbą ściągnięcia Donalda Tuska z europejskiego świecznika, bardzo potrzebowali.

Nie powiem, żeby sprawa była ważna – ale jest niezwykle „medialna”. A polityka w dzisiejszych czasach nie zależy od spraw ważnych, ale od wizerunkowych dupereli.

(...)

Pewnie Państwo znają nazwisko Misiewicz, bo trudno go nie było przez ostatni rok nie poznać, ale na wszelki wypadek krótko wyjaśnię. Jest to człowiek młody, w tym roku skończy 27 lat, który nie zdążył ukończyć studiów ani zdobyć żadnego zawodowego doświadczenia, poza pracą subiekta w aptece, bo przez wiele lat intensywnie działał w polityce – głównie pomagając Antoniemu Macierewiczowi. Macierewicz młodego, oddanego współpracownika ocenił tak wysoko, że gdy objął resort obrony narodowej, powierzył mu stanowisko rzecznika prasowego. Rzecznikami zwykle bywają ludzie młodzi i nie jest to praca wymagająca szczególnych kwalifikacji, więc samo w sobie nie byłoby to niczym szczególnym, ale Misiewicz został dosłownie obsypany różnymi apanażami

(...)

Misiewicz szybko więc stał się bohaterem tabloidów. Anonimowi wojskowi chętnie „nadawali” na niego, że jest w kontaktach z nimi bezczelny i nadęty, że domaga się oddawania mu honorów należnych ministrowi, że służbową limuzyną każe się wozić do knajpy. Część z tego może nie była prawdą, ale Misiewicz zaczął być naprawdę poważnym wizerunkowym kłopotem dla partii, która obiecywała wszak, że będzie zupełnie inna od poprzedników.

(...)

Gdy ostatecznie, publicznie już, premier, prezydent i premier zażądali, że Misiewicz z resortu ma zniknąć, Macierewicz podporządkował się, ale… za parę dni, jak raz w rocznicę smoleńską, gruchnęła wieść, że dla Misiewicza utworzono stanowisko „pełnomocnika zarządu ds. komunikacji” w Polskiej Grupie Zbrojeniowej z pensją 50 tysięcy (tej pensji PZG zaprzeczyło, nie wyjaśniając jednak, jaka jest naprawdę).

 

Tym razem Jarosław Kaczyński nie mógł już puścić sprawy bezkarnie (tym bardziej że zwolennicy Macierewicza znowu uruchomili narrację o nagonce organizowanej przez WSI) i nie tylko wymusił cofnięcie nominacji, ale powołał partyjną komisję do zbadania sprawy – z udziałem Mariusza Kamińskiego, który, jak wiedzą uważni obserwatorzy, jest z Macierewiczem ostro skłócony o nadzór nad służbami.

(...)

Wydaje się, że PiS tak długo nie mógł się doczekać skutecznego ciosu ze strony opozycji, że ostatecznie postanowił zadać go sobie sam.

Cały tekst: http://dziennikzwiazkowy.com/ziemkiewicz/na-wlasne-zyczenie/

Czytany 1433 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.