• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

niedziela, 09 kwiecień 2017 20:37

Wtórna robota

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Siódma bolesna rocznica tragedii w Smoleńsku… Tak jak przewidywałem, z pamięcią o niej stało się to samo, co z pamięcią o zamachu na Kennedy’ego, na temat którego natworzono już tyle wzajemnie się wykluczających rewelacji „jak to było naprawdę”, że nie sposób tego zmieścić w normalnej bibliotecznej szafie. Tyle że Ameryce to utopienie nieszczęścia w mnogości spekulacji zajęło kilkadziesiąt lat, a nam zaledwie kilka.


(...)
Różnica między wątpliwościami co do Kennedy’ego, Oswalda i Ruby’ego a sprawą smoleńską jest taka, że w Ameryce sprzeczne ze sobą wersje wytwarzali coraz to nowi zajmujący się sprawą badacze, podczas gdy u nas wszystkie one wychodzą właściwie z jednego środowiska. Ci sami politycy i ta sama gazeta ogłaszają, że „ponad wszelką wątpliwość wiadomo” (jedna z ulubionych fraz Antoniego Macierewicza), że przyczyną upadku tupolewa był wybuch w skrzydle, by kilka miesięcy potem ogłosić, że „ponad wszelką wątpliwość” wybuch ten nastąpił pod prezydencką salonką. A potem stwierdzić, że przyczyną tragedii było umyślne złe naprowadzanie przez rosyjskich kontrolerów. Jeszcze kilka tygodni i dowiadujemy się, że tupolew według najnowszych ustaleń uderzył o ziemię kołami, co nie przeszkadza podtrzymywać, że zdjęcia pokazujące, iż koła były czyste, bez śladu błota, stanowią dowód, iż tupolew w ogóle nie uderzył o ziemię, tylko rozpadł się w powietrzu na wysokości kilkudziesięciu metrów.

(...)
Wydawałoby się, że winy Tuska i jego ekipy są tak oczywiste, iż napisanie aktu oskarżenia to właściwie tylko praca redakcyjna.

Zamiast się tym zająć, PiS poszedł w kierunku mnożenia wątpliwych sensacji o zamachu, których nie jest w stanie udowodnić i które, de facto, unieważniają rzeczywiste winy i zaniechania poprzedniej władzy.

Czas mija, pamięć zmarłych zaciera się i można tylko bezsilnie powtarzać słowa poety:

Całość na http://dziennikzwiazkowy.com/

 

Czytany 17912 razy

Artykuły powiązane

  • W zaparte W zaparte

    Platformie Obywatelskiej tylko wydaje się, że jej głównym wrogiem jest PiS. Tak naprawdę jest to jej własna przeszłość.