• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

niedziela, 09 kwiecień 2017 20:37

Wtórna robota

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Siódma bolesna rocznica tragedii w Smoleńsku… Tak jak przewidywałem, z pamięcią o niej stało się to samo, co z pamięcią o zamachu na Kennedy’ego, na temat którego natworzono już tyle wzajemnie się wykluczających rewelacji „jak to było naprawdę”, że nie sposób tego zmieścić w normalnej bibliotecznej szafie. Tyle że Ameryce to utopienie nieszczęścia w mnogości spekulacji zajęło kilkadziesiąt lat, a nam zaledwie kilka.


(...)
Różnica między wątpliwościami co do Kennedy’ego, Oswalda i Ruby’ego a sprawą smoleńską jest taka, że w Ameryce sprzeczne ze sobą wersje wytwarzali coraz to nowi zajmujący się sprawą badacze, podczas gdy u nas wszystkie one wychodzą właściwie z jednego środowiska. Ci sami politycy i ta sama gazeta ogłaszają, że „ponad wszelką wątpliwość wiadomo” (jedna z ulubionych fraz Antoniego Macierewicza), że przyczyną upadku tupolewa był wybuch w skrzydle, by kilka miesięcy potem ogłosić, że „ponad wszelką wątpliwość” wybuch ten nastąpił pod prezydencką salonką. A potem stwierdzić, że przyczyną tragedii było umyślne złe naprowadzanie przez rosyjskich kontrolerów. Jeszcze kilka tygodni i dowiadujemy się, że tupolew według najnowszych ustaleń uderzył o ziemię kołami, co nie przeszkadza podtrzymywać, że zdjęcia pokazujące, iż koła były czyste, bez śladu błota, stanowią dowód, iż tupolew w ogóle nie uderzył o ziemię, tylko rozpadł się w powietrzu na wysokości kilkudziesięciu metrów.

(...)
Wydawałoby się, że winy Tuska i jego ekipy są tak oczywiste, iż napisanie aktu oskarżenia to właściwie tylko praca redakcyjna.

Zamiast się tym zająć, PiS poszedł w kierunku mnożenia wątpliwych sensacji o zamachu, których nie jest w stanie udowodnić i które, de facto, unieważniają rzeczywiste winy i zaniechania poprzedniej władzy.

Czas mija, pamięć zmarłych zaciera się i można tylko bezsilnie powtarzać słowa poety:

Całość na http://dziennikzwiazkowy.com/

 

Czytany 17815 razy

Artykuły powiązane

  • W zaparte W zaparte

    Platformie Obywatelskiej tylko wydaje się, że jej głównym wrogiem jest PiS. Tak naprawdę jest to jej własna przeszłość.