• Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • Prawda o Jedwabnem - najwyższy czas!

    Oficjalna narracja o zbrodni w Jedwabnem, uprawdopodobniona przez stronę polską licznymi publikacjami dziennikarskimi oraz artystycznymi i oficjalnymi przeprosinami, w tym prezydenta RP i prominentnych członków Episkopatu, narracja upowszechniona przez to na całym świecie i wszędzie uważana za oczywistą, jest w istocie kłamstwem. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 21 marzec 2017 10:12

Ach, strach, strach, rany boskie…

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(13 głosów)

Jedynym politycznym pomysłem „opozycji totalnej” jest Polaków nastraszyć. Nastraszyć PiS-em i Kaczyńskim, oczywiście. Nie ma to nic wspólnego z postępowaniem opozycji w klasycznej demokracji (inna sprawa, że nie wiem, czy w „ponowoczesnym” świecie taka klasyczna demokracja i debata publiczna jeszcze w ogóle się gdzieś się uchowała). PO i Nowoczesna – abstrahując od tego, że zajęte są głównie przepychaniem się między sobą, kto bardziej nienawidzi prezydenta, rządu i ich zaplecza parlamentarnego – nawet nie próbują Polaków przekonać, że rządziłyby lepiej. Nawet nie próbują powiedzieć niczego na temat, jak by rządziły. Tak jakby zakładały, że to w ogóle Polaków nie obchodzi.

[...]

Zmieniają się tylko wywoływane przez opozycję i oddane jej media strachy. Zmieniają się w rytmie, rzekłbym, rozpaczliwym. Opozycja organizuje różnorakie hejty, histerie i lepiej czy gorzej zorganizowane kampanie straszenia, potem chwilę czeka, aż wzbudzona panika zadziała – po czym stwierdza ze zdumieniem, że ani trochę nie zadziałało. Więc szuka tematu następnego.

[...]

W kampanii wyborczej PO i Nowoczesna straszyły, że PiS zrobi „średniowiecze” – państwo wyznaniowe, zakaz in vitro i palenie kobiet na stosie. Potem, że wprowadzi rządy faszystowskie, do czego nieuchronnie prowadzić miało odpowiedzenie chamówą na chamówę w Trybunale Konstytucyjnym. Było też straszenie totalną inwigilacją, jaką miało zaowocować uchwalenie nowej ustawy antyterrorystycznej, cenzurowaniem (w wersji hard – zabraniem) internetu, zniszczeniem Puszczy Białowieskiej (z racji wycinki drzew zaatakowanych przez szkodniki), śledztwami prokuratorskimi i więzieniem kobiet, które doznają poronienia… Ostatnio mieliśmy straszenie, że PiS wytnie wszystkie drzewa w Polsce. No a teraz najnowsze – PiS chce dokonać „polexitu”, to znaczy wyprowadzić Polskę z Europy.

[...]

Te wszystkie strachy przeplatają się, odkładane są na pawlacz i znów z niego wyciągane; na przykład obronie przed „wyprowadzaniem Polski z Unii” poświęcona była już, jeśli ktoś pamięta, największa jak dotąd manifestacja KOD w maju ubiegłego roku, kiedy to antypisowskie media roztrąbiły na cały świat o „półmilionowym proteście” (nawet „Wyborcza” przyznała potem, że manifestantów było 10 razy mniej – choć to jak na Polskę i tak dużo). Potem uznano, że gadanie o „polexicie” jest za głupie i nikt w nie nie uwierzy. Ale po tym, jak PiS wywołał na szczycie w Brukseli starcie o skrócenie kadencji Donalda Tuska i przegrał je sromotnie, starego upiora postanowiła „opozycja totalna” poddać liftingowi i znowu z nim paraduje. Od tygodnia temat „polexitu”, którego ani nikt nie planuje, ani w ogóle nie jest w praktyce możliwy, bulgocze we wszystkich antyrządowych szczujniach, podgrzewany różnymi wyssanymi z palca „fejkniusami”, na czele z sensacyjnym tytułem z „Rzeczypospolitej”, jakoby Marine Le Pen powiedziała, że „będzie współpracować z Kaczyńskim w demontażu Unii Europejskiej”.

Czytaj "Ach, strach, strach, rany boskie..." w Dzienniku Związkowym

Czytany 13131 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.