• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 14 marzec 2017 13:49

Pyrrusowa przegrana

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Wielu Polaków nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego właściwie PiS tak bardzo starał się zablokować przedłużenie Tuskowi mandatu przewodniczącego Rady Europejskiej na kolejne dwa i pół roku. Media, jak w każdej sprawie, zależnie od tego które, sączą im dwie narracje. Narracja antyrządowa akcentuje osobistą nienawiść Jarosława Kaczyńskiego i żądzę zemsty. To żadna nowość, „opozycja totalna”, nic z dziejącej się rewolucji nie rozumiejąc, wszystko tłumaczy swym zwolennikom rzekomo podłym charakterem Kaczyńskiego, co zresztą jest przyczyną jej klęsk.

[...]

Mam wrażenie, że pierwsza narracja przebiła się bardziej, co jest bodaj pierwszym od półtora roku sukcesem opozycji. Nie żeby Polacy nagle Tuska pokochali (przypomnę, w chwili ucieczki do Brukseli miał on już notowania katastrofalne), ale argument „Polak powinien popierać Polaka, nawet jak się kłócą” wydaje się silniejszy niż polityczne roztrząsania.

[...]

Na polu wewnętrznym wygrywa Kaczyński, i zresztą o to szło. Tusk został ustygmatyzowany jako kandydat Niemiec i człowiek Angeli Merkel. Jego powrót do polskiej polityki będzie trudny, tym bardziej że każdy kolejny antypolski ruch eurokracji będzie spadał na niego. Sondaże pokazały, że za tym, aby Tusk został z funkcji szefa RE odwołany, opowiadało się 41 proc. badanych – to mniej niż za jego pozostaniem (54 proc.), ale to dla PiS bardzo dobra wiadomość, bo ten wynik wyznacza poparcie dla jego narracji o tym, że obecne władze Unii Europejskiej bynajmniej nie są dla nas życzliwe.

[...]

Pamiętajmy, że w tym roku będą wybory m.in. we Francji i Holandii, gdzie prawie na pewno mocny wynik dostaną eurosceptycy. Upór eurokratów w forsowaniu i narzucaniu swoich pomysłów już skłonił Brytyjczyków do głosowania za Brexitem, demonstracyjne zlekceważenie Polski może odegrać podobną rolę i jeszcze wyjść eurokratom bokiem.

Czytaj "Pyrrusowa przegrana" w Dzienniku Związkowym

Czytany 23048 razy

Artykuły powiązane