• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 07 marzec 2017 12:29

Niefakty

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(15 głosów)

Ciekawe, czy docierają do Państwa wieści o „masowej wycince drzew”, czy nawet „wyrębie lasów”, co to niby trwa w kraju na polecenie oszalałego pisowskiego reżimu. Jeśli tak, to mamy kolejny przykład tego, jak można świat mediów kompletnie odkleić od świata rzeczywistego.

[...]

Ten mechanizm z lubością wykorzystuje „opozycja totalna” w Polsce, i stawiam dolary przeciwko orzechom, iż niebawem – jeśli jeszcze się to nie stało – także liberalne media amerykańskie podobnie wypełnią się wirtualnym oburzeniem na różne posunięcia nowej administracji, których wcale nie było albo były zupełnie inne. To logiczne, każda siła polityczna sięga po tę broń, która w jej arsenale jest najsilniejsza, a matecznikiem sił liberalno-lewicowych były zawsze media i środowiska różnego rodzaju celebrytów.

[...]

Za poprzedniego PiS-u, w latach 2005–2007, generalnie się udawało. Tylko że wtedy praktycznie wszystkie media elektroniczne i większość drukowanych było pod polityczną kontrolą PO i michnikowszczyzny. Dobrym przykładem będzie oskarżenie ministra Ziobro, jakoby aresztując kardiologa łapownika, „doprowadził do zapaści polskiej transplantologii”. Wystarczy parę kliknięć, by zobaczyć, że transplantologia przechodziła zapaść kilka miesięcy przed aresztowaniem, potem liczba zabiegów stale rosła i sprawa doktora G. nie miała na nią żadnego wpływu. Ale właśnie na tym to polega, że w zalewie informacji mało kto chce je sprawdzać.

[...]

Jak będzie z drzewami? Szukam jakiegoś dowodu, że nowy przepis, pozwalający wyciąć na prywatnej działce drzewo bez wcześniej wymaganych, jeszcze na mocy przepisów z PRL, zezwoleń, rzeczywiście powodował masowy wyrąb. Nic takiego nie znajduję. Znajduję wrzaski i lamenty celebrytów i zdjęcia, które okazują się dotyczyć albo wycinek sprzed kilku lat, albo pod budowy (czyli odbyłyby się i pod starą ustawą), albo – jeden wypadek – faceta, który wyciął lasek w świetle nowego prawa nielegalnie i zajęła się nim policja. Słabe to jak zwykle – za PO wyrąbano tysiące drzew przydrożnych (tzw. ustawa Hołowczyca), Hanna Gronkiewicz-Waltz w Warszawie wycinała dawny plac Napoleona pod beton i donice albo niszczyła kilkaset starodrzewów w Parku Krasińskiego, ale PiS nie wpadł wtedy na pomysł, by urządzić histerię. Może powinien dziś żałować?

Czytaj "Niefakty" w Dzienniku Związkowym

Czytany 26554 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

Więcej w tej kategorii: « Glątwa Pyrrusowa przegrana »