• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 23 luty 2017 12:47

Śmierć rozsądku

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

Józef Stalin uczył, że walka klas zaostrza się w miarę postępów komunizmu, innymi słowy – tym ostrzej, im bliżej zwycięstwa. W istocie jest odwrotnie. Walka zaostrza się w miarę, jak perspektywa zwycięstwa odpływa poza horyzont. Przynajmniej tak jest w wypadku „opozycji totalnej” – im słabiej wypadają w sondażach PO i Nowoczesna, tym bardziej zaostrzają retorykę.

[...]

Na radykalizmie „przejechała się” opozycja już podczas sejmowego „ciamajdanu”. Sondaże robione od czasu trwającej bez mała miesiąc okupacji Sejmu nie pozostawiają cienia wątpliwości: ogółowi Polaków to się nie spodobało. Ogół Polaków chce polityki, która przynajmniej zachowuje pozory powagi. Nawet, jeśli przeciętny wyborca kieruje się emocjami, to chce sam o sobie myśleć, że rozważa merytoryczne propozycje programowe. Poseł Nitras latający po Sejmie z komórką, posłanka Pomaska wykrzykująca histerycznie, że policja przywiozła ze sobą gaz, nie mówiąc już o protest songach wyśpiewywanych z okupowanej trybuny przez posłankę Muchę – to wszystko wyborców zirytowało, i skutecznie zniszczyło wizerunek PO jako partii poważnej.

[...]

Oto dochodzi do wypadku – samochód z panią premier ląduje na drzewie, ona sama odnosi rany (dwóch funkcjonariuszy jej ochrony również), rany niegroźne wprawdzie, ale na tyle poważne, że na kilka dni ląduje w szpitalu. Choćby z tego powodu, że sprawa się przeciąga, przez kilka dni mówią o niej wszystkie dzienniki. Prawie nie ma więc Polaka, który mógłby zdarzenie przeoczyć.

[...]

Zanim jeszcze dotarły do mediów jakiekolwiek informacje o przebiegu wypadku – politycy „totalnej opozycji” już ogłosili owego 21-latka ofiarą pisowskiego reżimu. Jechał sobie biedak spokojnie, a tu władowała się w niego bezczelnie rozbijająca się po Polsce premier ze swoją bandą ochroniarzy. A teraz na pewno usiłują biednego chłopaka „wrobić”. Opozycja mu pomoże – zapewni najlepszych adwokatów i obsypie pieniędzmi z urządzonej na jego cześć zbiórki. I zrobi z niego bohatera „sprzeciwu wobec państwa PiS”.

Czytaj "Śmierć rozsądku" w Dzienniku Związkowym

Czytany 11008 razy

Artykuły powiązane

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.

  • Szlakiem Palikota Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć. 

  • Czekając na pierwszą bombkę Czekając na pierwszą bombkę

    Naprawdę chciałbym przy Bożym Narodzeniu, jak każe naiwny stereotyp, życzyć wszystkim Polakom, ale to naprawdę wszystkim, samego dobra. Tak, żeby nikt nie poczuł się tymi życzeniami urażony, nikt nie dopatrzył się w nich ironii, no i, przede wszystkim, żeby wszyscy chcieli ich spełnienia. Niestety, nie da się.