• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 23 luty 2017 12:47

Śmierć rozsądku

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

Józef Stalin uczył, że walka klas zaostrza się w miarę postępów komunizmu, innymi słowy – tym ostrzej, im bliżej zwycięstwa. W istocie jest odwrotnie. Walka zaostrza się w miarę, jak perspektywa zwycięstwa odpływa poza horyzont. Przynajmniej tak jest w wypadku „opozycji totalnej” – im słabiej wypadają w sondażach PO i Nowoczesna, tym bardziej zaostrzają retorykę.

[...]

Na radykalizmie „przejechała się” opozycja już podczas sejmowego „ciamajdanu”. Sondaże robione od czasu trwającej bez mała miesiąc okupacji Sejmu nie pozostawiają cienia wątpliwości: ogółowi Polaków to się nie spodobało. Ogół Polaków chce polityki, która przynajmniej zachowuje pozory powagi. Nawet, jeśli przeciętny wyborca kieruje się emocjami, to chce sam o sobie myśleć, że rozważa merytoryczne propozycje programowe. Poseł Nitras latający po Sejmie z komórką, posłanka Pomaska wykrzykująca histerycznie, że policja przywiozła ze sobą gaz, nie mówiąc już o protest songach wyśpiewywanych z okupowanej trybuny przez posłankę Muchę – to wszystko wyborców zirytowało, i skutecznie zniszczyło wizerunek PO jako partii poważnej.

[...]

Oto dochodzi do wypadku – samochód z panią premier ląduje na drzewie, ona sama odnosi rany (dwóch funkcjonariuszy jej ochrony również), rany niegroźne wprawdzie, ale na tyle poważne, że na kilka dni ląduje w szpitalu. Choćby z tego powodu, że sprawa się przeciąga, przez kilka dni mówią o niej wszystkie dzienniki. Prawie nie ma więc Polaka, który mógłby zdarzenie przeoczyć.

[...]

Zanim jeszcze dotarły do mediów jakiekolwiek informacje o przebiegu wypadku – politycy „totalnej opozycji” już ogłosili owego 21-latka ofiarą pisowskiego reżimu. Jechał sobie biedak spokojnie, a tu władowała się w niego bezczelnie rozbijająca się po Polsce premier ze swoją bandą ochroniarzy. A teraz na pewno usiłują biednego chłopaka „wrobić”. Opozycja mu pomoże – zapewni najlepszych adwokatów i obsypie pieniędzmi z urządzonej na jego cześć zbiórki. I zrobi z niego bohatera „sprzeciwu wobec państwa PiS”.

Czytaj "Śmierć rozsądku" w Dzienniku Związkowym

Czytany 11196 razy

Artykuły powiązane

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria. 

  • Klucz do Schetyny Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza.