• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 13 luty 2017 15:39

Humor funkcjonalny - Ucho prezesa

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Cóż może być bardziej normalnego niż to, że satyryk parodiuje przedstawicieli władzy, śmieje się z panujących na górze układów, przedstawia rządzących polityków jako zabawnych obsesjonatów, ciamajdów czy świrów ku uciesze swojej publiczności i dla odreagowania oficjalnej polityki?

Ktoś powie – nie każda władza pozwala się z siebie nabijać. To prawda. Zdarza się, że satyryk podkpiwający z rządu staje się celem jakichś represji, złośliwych napaści ze strony wyszydzanej władzy. To oczywiście rzecz naganna, aberracja, sygnał, że państwo, w którym coś takiego się dzieje, nie jest normalne – ale to, powiedzmy, nie przechodzi tak zwanego ludzkiego pojęcia.

(...)

Ale żeby na satyryka kpiącego z władzy obrażała się za to opozycja? To naprawdę coś dla sławnej księgi rekordów.

(...)

Nie bawi Ucho prezesa „totalnej opozycji”. Ta, owszem, zanim serialik ruszył, witała go wielkimi nadziejami. Ekscytowała się, że serialu nie chce „reżimowa TVP”, snuła wizję, jak to PiS będzie szaleć z wściekłością, a sam Kaczyński ścigać prześmiewców. Tylko że nic podobnego się nie stało.

(...) 

I oto „totalna opozycja” wściekła się na Górskiego, że nie jest dość „totalny”. Że zamiast robić satyrę w stylu portali KOD, wedle wzorców „Volkischer Beobachter” i „Nie”, „ociepla” wizerunek prezesa. I tak „Ucho…” stało się pisowskie, a Górski wręcz „pisowskim lizusem”.

Całość na Dziennik Związkowy

Czytany 27411 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Polityczne dziadowanie Polityczne dziadowanie

    Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców.

  • Czyńcie pokutę! Czyńcie pokutę!

    Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS? 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

Więcej w tej kategorii: « Strategie wyparcia Śmierć rozsądku »