• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 31 styczeń 2017 10:08

Teledywersja

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Rankiem 12 maja 1926 roku warszawskie gazety przyniosły sensację: w nocy napadnięto dom marszałka Piłsudskiego! Strzelano do niego, cudem uniknął trafienia! Wiadomość szybko obleciała miasto, budząc poruszenie wśród stronników Komendanta, od dawna już bombardowanych przez jego otoczenie lamentami nad biedą, w jakiej żyje ten najbardziej zasłużony z Polaków, nad okazywaną mu niewdzięcznością oraz odsunięciem go od życia publicznego. Furia, w jakiej żyli, sięgnęła apogeum. I jak raz w samą porę, bo właśnie tego dnia jednostki dowodzone przez byłych legionistów zbuntowały się przeciwko rządowi i ruszyły na Warszawę. Efektem, jak wiemy z historii, była krótka, ale zacięta wojna domowa, ponad 360 zabitych i 1000 rannych, z czego wielką część stanowili cywile, którzy po obu stronach włączali się na ochotnika do walk ulicznych.

[...]

Za każdym razem, gdy „totalna opozycja” podejmuje kolejną ofensywę, mającą doprowadzić do zamętu i nowych wyborów, TVN odpala jakieś fałszywe sensacje – równie ochoczo, jak przedwojenny „Kurier Poranny” rozpętał histerię rzekomego zamachu na Marszałka. Tuż przed wyborami prezydenckimi, w ostatnim dniu przed zapadnięciem ciszy wyborczej, TVN zmyślił i grzał przez cały dzień newsa o zamachu na Bronisława Komorowskiego.

[...]

A już to, co nadawał TVN 24 w dniu sejmowego „ciamajdanu” a zwłaszcza w następującą po nim noc po prostu nie mieści się w głowie – było to zupełnie bezczelne kreowanie fikcyjnej rzeczywistości, w której bohaterskie tłumy jak z obrazu Delacroix wdzierały się do Sejmu, pisowscy siepacze gazowali je i pałowali, na uboczu zaś leżał w obłokach dymu, rozdzierająco trzymając się za przestrzeloną głowę, pan Diduszko, nad którym w ikonicznej pozie lamentowała kobieta.

[...]

TVN jest sprytny, nie umieszcza najciekawszej części swego „kontentu” w necie, a gdy robią to widzowie, kręcący ekran telewizora kamerą, ściga ich i wymusza na serwisach blokowanie materiału jako „naruszającego prawa autorskie”. Ale i tak zebrało się tego tyle, że powiem z całą odpowiedzialnością: to już nie „zwykła” kłamliwa propaganda, nie „zwykłe” szczucie i judzenie, ale wręcz propagandowa wojna przeciwko państwu polskiemu. Gdybym był jakąś szychą w FSB i dostał polecenie: w Polsze nikagda ma nie być spokoju! – nie wymyśliłbym nic lepszego niż „Fakty” i TVN 24.

Czytaj "Teledywersja" w Dzienniku Związkowym

Czytany 10797 razy

Artykuły powiązane

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria. 

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Czekając na pierwszą bombkę Czekając na pierwszą bombkę

    Naprawdę chciałbym przy Bożym Narodzeniu, jak każe naiwny stereotyp, życzyć wszystkim Polakom, ale to naprawdę wszystkim, samego dobra. Tak, żeby nikt nie poczuł się tymi życzeniami urażony, nikt nie dopatrzył się w nich ironii, no i, przede wszystkim, żeby wszyscy chcieli ich spełnienia. Niestety, nie da się.

Więcej w tej kategorii: « Czas przecieków Strategie wyparcia »