wtorek, 17 styczeń 2017 10:28

Megakumulacja

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(9 głosów)

Tak nazwano w internecie polityczne wydarzenia ostatnich tygodni (wiem, wiem, kolejny już tydzień zawracam Państwu głowę „ciamajdanem”, ale co zrobię, kiedy ten cyrk nadal trwa?): „megakumulacją Kaczyńskiego”. Z jednej strony, znana już wszystkim sejmowa obstrukcja ze strony „totalnej opozycji”. Działania, delikatnie mówiąc, nie przynoszące ani PO, ani Nowoczesnej popularności. Niedawno zrobiono kilka sondaży na różne sposoby zadających to samo pytanie: „kto jest liderem opozycji wobec PiS”. Połowa respondentów wybrała opcję „nie ma nikogo takiego”, jedna czwarta wskazała na Kukiza, potem było długo, długo nic, Schetyna, Petru i pomniejsi. Co charakterystyczne, Kukizowi wystarczyło dla osiągnięcia tego wyniki nie robić nic, tylko od czasu do czasu składać deklarację „jako poseł i jako Polak wstydzę się za to, co się dzieje w parlamencie”.

[...]

Polacy są w takich kwestiach dużo bardziej tolerancyjni niż wyborcy amerykańscy, choć oczywiście informacje o tym, że pani Petru po ujawnieniu sprawy wystawiła mężowi walizki za drzwi, a on sam przestał nosić obrączkę, nie mogły nie uradować tabloidów. Dużo bardziej uczuleni są rodacy na „wałki” finansowe, i dlatego znacznie więcej uwagi niż małżeńska lewizna lidera Nowoczesnej przyciągnęła sprawa lidera KOD-u Mateusza Kijowskiego. Okazało się bowiem, że ów kreowany na „drugiego Wałęsę” animator „spontanicznego, szerokiego ruchu społecznego sprzeciwu” mającego w zamyśle inicjatorów odsunąć PiS od władzy, z pieniędzy zbieranych przez zwolenników na „obronę demokracji” płacił sobie całkiem nieźle sam. A ponieważ, jak wiadomo, ciążą na nim wciąż nieuregulowane alimenty na dzieci z poprzedniego małżeństwa, co oznacza, że na każdy zarobek wchodzi mu z mocy prawa komornik, wystawiał sobie te faktury okrężnie, na firmę należącą formalnie do aktualnej żony.

[...]

Sam Kijowski skwitował oskarżenia stwierdzeniami, że może popełnił pewną „niezręczność” (to słowo w mowie politycznego sezonu staje się przebojem – tak samo tłumaczył się Petru), ale nie ma powodu za nic przepraszać, bo z czegoś żyć musi, i w żadnym wypadku z kierowania KOD nie zrezygnuje. Oczywiście nie zabrakło mu wiernych pretorian, którzy podnieśli krzyk, że krytykowanie „Mateusza” to „zorkiestrowana kampania przeciwko KOD, która pokazuje, jak bardzo władza boi się tej organizacji”, że użyję frazy nieocenionego p.o. naczelnego „Gazety Wyborczej”.

Czytaj "Megakumulacja" w Dzienniku Związkowym

Czytany 9364 razy

Artykuły powiązane

  • PiS w szczycie potęgi PiS w szczycie potęgi

    Sztuka życia, jak uczyli stoicy (a do dziś niczego mądrzejszego niż stoicyzm ludzkość nie wymyśliła) zasadza się na umiejętności oddzielenia rzeczy ważnych od rzeczy nieważnych. Na tych ważnych trzeba się skupić, nieważnymi nie zawracać sobie głowy.

  • Doktryna Kaczyńskiego – reaktywacja Doktryna Kaczyńskiego – reaktywacja

    Tragedia w Las Vegas, poza wszystkimi oczywistymi potwornościami z nią związanymi, była także ogromnym pechem dla klubu parlamentarnego Kukiz’15. Akurat bowiem rozpoczął on kampanię na rzecz zliberalizowania w Polsce dostępu do broni.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • Tęczowe hieny Tęczowe hieny

    Czternastoletni uczeń popełnił samobójstwo. Straszna sprawa. Każdy, kto ma dzieci, rodzinę, albo przynajmniej odrobinę empatii i przyzwoitości, uszanowałby ból jego najbliższych.

  • 19 milionów 19 milionów

    Po raz pierwszy od objęcia przez PiS władzy ludzie z obozu rządzącego stali się bohaterami prawdziwego, a nie wymyślonego przez propagandystów „opozycji totalnej” skandalu.