wtorek, 22 listopad 2016 09:17

Klatka Kaczyńskiego

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Klatka Kaczyńskiego fot. Adrian Grycuk / Wikipedia - CC BY-SA 3.0 pl

Ustawą sejmową obniżono wiek emerytalny, cofając coś, co rząd PO-PSL, z właściwą sobie emfazą nazwał „reformą emerytalną”. Oczywiście było to propagandowe nadużycie – to tak jakby proste podniesienie VAT albo podatku dochodowego nazwać „reformą podatkową” – ale tak mówiono, bo była to jedna z nielicznych konkretnych rzeczy, jakie w ogóle zrobiono za czasów Donalda Tuska, skupionego na niezrażaniu sobie nikogo i odkładaniu wszelkich decyzji na później w oczekiwaniu na posadę w Brukseli.

[...]

Pełnowartościowymi? Nie, emeryt nie jest dziś w Polsce pracownikiem pełnowartościowym – jest dla pracodawcy bardziej wartościowy niż człowiek młody. Bo za zatrudnionego emeryta nie trzeba odprowadzać składki na tzw. ubezpieczenie społeczne – a stanowi ona poważną część kosztów stworzenia miejsca pracy. I to sprawia, że argument, którym szermuje lewicowo-liberalna opozycja: „emerytury wcześniejsze to emerytury niższe” – trafia w pustkę. Pokazują to wszystkie badania: Polacy chcą mieć możliwość przejścia na emeryturę wcześniej, nawet jeśli będzie ona wtedy znacząco niższa.

[...]

Lepiej byłoby przecież, jak twierdzi opozycja prawicowa, zlikwidować patologię i generalnie zmienić system, na przykład opierając go na tzw. emeryturze obywatelskiej. Kiedyś i tak trzeba to będzie zrobić, bo ZUS bankrutuje i coraz bardziej podtapia finanse państwa. Tak, kiedyś – ale PiS nie kieruje się „kiedyś”, tylko „teraz”. Teraz zaś trzeba spełniać oczekiwania wyborców, nawet jeśli są one oparte na wierze, że nonsens uprzywilejowujący emerytów na rynku pracy może

[...]

PiS robi coś, co może jest ekonomicznie ryzykowne, ale na pewno się ludziom podoba: 500+, tanie mieszkania, dodatkowe 4 tysiące przy urodzeniu niepełnosprawnego dziecka. Na każdą taką inicjatywę PO i Nowoczesna reagują wzmożoną pogardą dla tej części społeczeństwa, która świadczenia te ma pobierać. Działa tu instynkt – nawet jeśli ten czy inny polityk zdoła się ugryźć w język, to szeregowi posłowie, a już zwłaszcza janczarzy medialni, nie powstrzymają się przed zruganiem „roszczeniowej hołoty”, która by tylko leżała brzuchem do góry i brała zasiłki.

Czytaj "Klatka Kaczyńskiego" w Dzienniku Związkowym

Czytany 9467 razy

Artykuły powiązane

Więcej w tej kategorii: « Jak Lech z Donaldem Pokusa arogancji »