• Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 08 listopad 2016 13:45

Smutne święto

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Przypadek sprawił, że dzień Wszystkich Świętych, w polskiej tradycji będący okazją do oderwania się od bieżących sporów i refleksji nad sprawami ostatecznymi, zbiegł się z polityczną groteską dotykającą tematów cmentarnych. Lewicowo-liberalna opozycja oraz sympatyzujące z nią media zareagowały bowiem istną histerią na decyzję prokuratury o przeprowadzeniu ekshumacji i sekcji zwłok ofiar tragedii smoleńskiej.

[...]

Tymczasem władze polskie, po fatalnej w skutkach decyzji Tuska o wyborze jako podstawy prawnej załącznika do „konwencji chicagowskiej” i całkowitym oddaniu śledztwa Rosjanom, celowo zaniechały jakiegokolwiek niezależnego od komisji MAK wyjaśniania zdarzenia. A komisja MAK wyjaśniła wszystko na oko, przyjmując apriorycznie, że ani rosyjska technika, ani żaden Rosjanin winien być nie może, więc cała winę trzeba zwalić na nieżyjących polskich pilotów, dla uprawdopodobnienia znajdując pozory rzekomych nacisków ze strony głównego pasażera. Ta ostatnia teza odpowiadała zresztą politycznej potrzebie PO: Tusk, bojąc się, że wywołana tragedią fala współczucia wyniesie PiS do władzy, świadomie sięgał po każdy, najbrudniejszy nawet chwyt, by ofiary tragedii zohydzić.

[...]

Obecna decyzja o ekshumacjach, jakkolwiek przykra dla rodzin (nie wszystkich; część chciałaby wiedzieć, czy w rodzinnym grobie znalazły się właściwe zwłoki, a także, co właściwie stało się w Smoleńsku) jest po prostu naprawieniem zaniechania, popełnionego przed sześciu laty. Rozumiem, że można dyskutować, czy wiedza możliwa w ten sposób do uzyskania rzeczywiście może coś dzisiaj rozstrzygnąć, ale sama zasadność ekshumacji jest oczywista.

[...]

Antypis może więc zawsze liczyć na „swoich” bliskich ofiar, którzy w kolejnych odsłonach kampanii atakują Macierewicza, prokuraturę, i kogo tam akurat wyznaczy jako cel lewicowo-liberalna opozycja. Szczególnie aktywny jest tutaj Paweł Deresz, zasłużonych komunista z czasów PRL, występujący jako mąż zabitej w katastrofie posłanki Szymanek-Deresz. Zacietrzewienie pana Deresza i histeryczność jego ataków jest taka, że gdyby – hipotetycznie – udało się kiedyś Macierewiczowi udowodnić, że w Smoleńsku doszło do zamachu, pan Deresz pewnie oznajmiłby, że dobrze tak zabitym i że zamachowcy mieli rację.

Czytaj "Smutne święto" w Dzienniku Związkowym

Czytany 5847 razy

Artykuły powiązane

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Polityczna opera mydlana Polityczna opera mydlana

    Dla ludzi normalnych rozrywka jest tylko rozrywką. Ci w stanie ciągłego „wzmożenia” nawet zwykłe umpa umpa muszą przyszeregować do którejś ze stron podziału na politycznych Hutu i Tutsi.

  • Usta Cieśli Usta Cieśli

    Antypisowska propaganda mierzy coraz niżej. Z samym PiS już praktycznie nie wojuje – za wysokie progi. Szuka celów łatwiejszych. 

  • Tego nie da się ułożyć Tego nie da się ułożyć

    Nie przypominam sobie w dziejach III RP rządu, przeciwko któremu nie protestowaliby pracownicy służby zdrowia.