• Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • Praworządność "na oko"

    Kłopoty pani Aleksandry Dulkiewicz z nazwą jej komitetu wyborczego przeciętnemu Polakowi wydadzą się zawracaniem głowy, ale rzecz jest charakterystyczna. Czytaj więcej...
  • Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 25 październik 2016 13:32

Obywatele, chowajcie portfele

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

„Ależ było rumakowania: VAT, CIT, banki, franki, hipermarkety… I na koniec plackiem na twarz. Za to atak na polskie MŚP (Małe i Średnie Przedsiębiorstwa) i obywateli” – podsumował prezes Związku Pracodawców Polskich, Cezary Kaźmierczak, w dniu, gdy rząd ogłosił założenia budżetu na rok 2017. Kaźmierczak jest człowiekiem niewłączającym się w „wojnę plemion”, nie ma powodu podejrzewać go o kodomicką tęsknotę „żeby znowu było jak było”, bo za rządów PO-PSL wykazywał bardzo celnie wszystkie ich patologie i choćby z tego tytułu nie miał wstępu na lizusowskie wobec Tuska i Komorowskiego salony. Ale jest człowiekiem trzeźwym, konkretnym – i jego zwięzłe podsumowanie pierwszego roku „dobrej zmiany” powinien sobie PiS naprawdę poważnie wziąć do serca.

[...]

W istocie w ciągu tych stu dni udało się rządowi tylko jedno: wdrożenie programu 500 plus. Teraz powoli dochodzi do tego jeszcze Mieszkanie plus – program budowy tanich mieszkań dla uboższych oraz obniżenie wieku emerytalnego. Można dodać, że rząd dobrze się sprawuje w kwestiach wymagających wykazania się niezależnością od międzynarodowych nacisków – wycofał się z niekorzystnego przetargu na francuskie śmigłowce, rozpoczął odblokowanie Elbląga kanałem przez Mierzeję Wiślaną, nie ugiął się przed dyktatem w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

[...]

Sztandarowym hasłem było tu zatrzymanie w kraju zysków, które bezkarnie wyprowadzają od lat spod polskiego opodatkowania międzynarodowe koncerny. Rankingi Global Finance Integrity, organizacji śledzącej to zjawisko, pokazują, że problem jest bardzo poważny, i zresztą dotyczy nie tylko Polski. Ale jak na razie wszystkie rządowe projekty w tej kwestii skończyły się sromotnie – podatek sklepowy okazał się śmiesznie łatwy do obejścia dla wielkich koncernów, które miał zmusić do płacenia, za to morderczy dla rodzimych sklepików i ostatecznie z niego zrezygnowano.

[...]

Ponieważ jednocześnie zarzucono sztuczki kreatywnej księgowości Jacka Rostowskiego, który zmyślnie upychał długi rządu pod dywan jako pożyczki agencji rządowych czy funduszy celowych, zaczął niebezpiecznie narastać deficyt budżetowy. I oto okazało się, że, niestety, na zwiększenie wpływów do państwowej kasy jest tylko jeden, ten sam co zawsze sposób: podnieść podatki średniakom.

Czytaj "Obywatele, chowajcie portfele" w Dzienniku Związkowym

Czytany 13640 razy

Artykuły powiązane

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Demokracji mówimy: pa pa! Demokracji mówimy: pa pa!

    Trudno mi pojąć, po kiego diabła rząd skompromitował się w sprawie podwyżek cen prądu i zamiast powiedzieć, jak jest, odtańcował groteskowego kadryla z przytupami.

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

Więcej w tej kategorii: « Królestwo kongresowe Smutne święto »