• Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)? Czytaj więcej...
  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego. Czytaj więcej...
  • Polska na grillu

    Nikt nie da ci takich dowodów uznania, jak wrogowie - złorzeczenia, obelżywe poryki i inne wyrazy ze strony nienawiści ludzi podłych to dla uszu mężczyzny zawsze piękna muzyka. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 26 wrzesień 2016 12:20

Separatyści z antypisu

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Niedawno odbył się w Warszawie „kongres sędziów”. Kilkuset sędziów – z około dziesięciu tysięcy – zjechało się na wezwanie liderów Krajowej Rady Sądownictwa i kilku sędziowskich organizacji, po to, by wysłuchać przemówień potępiających rząd PiS i przegłosować kilka antyrządowych deklaracji. Nie do końca poszło to zgodnie z zamierzeniem – jedna z przemawiających palnęła z piramidalnym brakiem wyczucia polszczyzny, że „sędziowie są nadzwyczajną kastą ludzi”, co – zapewne wbrew jej intencjom – doskonale odpowiada ich negatywnemu stereotypowi w społeczeństwie, więc przebiło się bardziej niż wszystko, co miało stanowić główne przesłanie imprezy.

[...]

Drobne wpadki antypisowskiej części środowiska sędziowskiego nie powstrzymały kolejnego środowiska – historyków. Tu sytuacja jest trudniejsza, bo wśród historyków obecna władza ma bardzo wielu sympatyków. Dlatego na nadzwyczajny kongres historyków polskich, mający się odbyć w najbliższych dniach, zaproszono tzw. pocztą pantoflową tylko tych, którzy są zadeklarowanymi przeciwnikami „dobrej zmiany” i dają gwarancję przegłosowania przygotowywanej uchwały, potępiającej rząd PiS za „pisanie historii na nowo”. Muszę przyznać, że postawa antypisowskich historyków jest wyjątkowo karkołomna, bo przecież jeśli uznać, że historia jest raz na zawsze ustalona i ustaleń tych weryfikować nie wolno, to sam zawód historyka staje się zbędny, ba – wywrotowy.

[...]

Nie mam wątpliwości, że po historykach pójdą kolejne grupy zawodowe – zjadą się antypisowscy artyści i nazwą to kongresem kultury niezależnej albo demokratycznej, aż czasem doczekamy się, kto wie, wyodrębnienia w jakiś osobny związek antypisowskich aktuariuszy, murarzy i odlewników.

[...]

Mateusz Kijowski, lider KOD, otwarcie sformułował wezwanie do budowy „państwa podziemnego” (mówiąc nawiasem, na premierze hagiograficznego filmu, którzy kodomici nakręcili sami o sobie, mitologizując pierwsze miesiące swego „społecznego sprzeciwu”), czyli do tworzenia „społecznych instytucji”, dublujących te oficjalne, które wyrokiem wyborców opanował PiS – oczywiście, instytucji, które we własnym przekonaniu będą jedynymi prawdziwymi, demokratycznymi. Można więc snuć wizję dalej: jak już się antypisowscy prawnicy, naukowcy, artyści etc. zorganizują, to zrobią w swoim gronie „prawdziwe” wybory, wyłonią swój, prawdziwy sejm, rząd, trybunał stanu i tak dalej. Swoje państwo, może nie tyle podziemne, bo przecież cieszące się wsparciem wpływowych mediów, co alternatywne.

Czytaj Separatyści z antypisu w Dzienniku Związkowym

Czytany 6524 razy

Artykuły powiązane

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego.

  • Bolszewia prosto z konserwy Bolszewia prosto z konserwy

    O dramacie małego Alfiego Evansa, mordowanego na oczach całego świata w brytyjskim szpitalu, w majestacie prawa tego coraz bardziej faszystowskiego kraju, aż trudno pisać. Trudno także dlatego, że pokazuje on bezmiar zdziczenia tego, co kiedyś nazywano "opinią publiczną".

  • Polityczne dziadowanie Polityczne dziadowanie

    Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców.

  • Czyńcie pokutę! Czyńcie pokutę!

    Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS?