• Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 13 wrzesień 2016 13:16

Życie pozorowane

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Życie pozorowane fot. Katarzyna Czerwińska / Wikipedia - CC BY-SA 3.0 pl

Jednym z przejawów skretynienia polskiej demokracji jest nieustanne organizowanie debat sejmowych nad wnioskami o odwoływanie tego lub tamtego ministra, czy, jak ostatnio, marszałka Sejmu. Nie mają one żadnego praktycznego sensu, bo dopóki za rządem – czy marszałkiem – stoi sejmowa większość, wynik głosowania jest i tak z góry przesądzony. Ale „nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go”, jak pisała niegdyś śp. Agnieszka Osiecka. Wnioski o odwołanie tego lub owego służą tylko stworzeniu okazji do wygłaszania płomiennych przemówień.

[...]

Zwyczaj zawracania głowy ciągłymi wnioskami o takie czy inne niemające najmniejszych szans przegłosowania wotum nieufności jest ponadpartyjny – robił to swego czasu PiS, robiło to w opozycji SLD, teraz regularnie do debat nad wotum nieufności doprowadza PO. Być może w końcu by się oduczyli ględzenia po próżnicy, gdyby nie fakt, że media elektroniczne skwapliwie podchwytują podawaną im piłkę. Gdy zdarzy się przypadkiem, że parlament mówi o sprawach ważnych, i nawet trafi się kilku posłów na tyle kumatych, by ta debata miała jakiś sens, to trudno o odpowiednio kumatego reportera sejmowego, by rzecz umiał przystępnie objaśnić profanom.

[...]

Słowem, polska polityka zamieniona została w marny teatrzyk pełen pseudoniusów zastępujący działania konkretne pozorowanymi, typu owych pozbawionych jakichkolwiek szans wniosków o odwołanie lub o zdelegalizowanie albo bezpodstawnych „doniesień do prokuratury”. To, co naprawdę ważne, dzieje się gdzieś w gabinetach, i to osób wcale niepełniących najważniejszych funkcji. Na pytanie, kto dziś rządzi Polską, każde dziecko odpowie przecież: Jarosław Kaczyński, choć nie jest ani premierem, ani prezydentem.

[...]

Ten stan rzeczy jest głośno oprotestowywany przez różnych „obrońców konstytucji”. Tymczasem wina jest właśnie w tej konstytucji, z której czynią fetysz. Po prostu dzieło śp. Tadeusza Mazowieckiego i Aleksandra Kwaśniewskiego jest prawniczym gniotem. Kreuje fałszywą hierarchię, w której premier jest dopiero czwartą osobą w państwie, a realną władzę daje temu, kto zawiaduje parlamentarną większością.

Czytaj cały felieton "Życie pozorowane" w Dzienniku Związkowym

Czytany 6525 razy

Artykuły powiązane

  • Klucz do Schetyny Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza.

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Polityczne dziadowanie Polityczne dziadowanie

    Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców.

  • Czyńcie pokutę! Czyńcie pokutę!

    Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS?