• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

wtorek, 13 wrzesień 2016 13:16

Życie pozorowane

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Życie pozorowane fot. Katarzyna Czerwińska / Wikipedia - CC BY-SA 3.0 pl

Jednym z przejawów skretynienia polskiej demokracji jest nieustanne organizowanie debat sejmowych nad wnioskami o odwoływanie tego lub tamtego ministra, czy, jak ostatnio, marszałka Sejmu. Nie mają one żadnego praktycznego sensu, bo dopóki za rządem – czy marszałkiem – stoi sejmowa większość, wynik głosowania jest i tak z góry przesądzony. Ale „nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go”, jak pisała niegdyś śp. Agnieszka Osiecka. Wnioski o odwołanie tego lub owego służą tylko stworzeniu okazji do wygłaszania płomiennych przemówień.

[...]

Zwyczaj zawracania głowy ciągłymi wnioskami o takie czy inne niemające najmniejszych szans przegłosowania wotum nieufności jest ponadpartyjny – robił to swego czasu PiS, robiło to w opozycji SLD, teraz regularnie do debat nad wotum nieufności doprowadza PO. Być może w końcu by się oduczyli ględzenia po próżnicy, gdyby nie fakt, że media elektroniczne skwapliwie podchwytują podawaną im piłkę. Gdy zdarzy się przypadkiem, że parlament mówi o sprawach ważnych, i nawet trafi się kilku posłów na tyle kumatych, by ta debata miała jakiś sens, to trudno o odpowiednio kumatego reportera sejmowego, by rzecz umiał przystępnie objaśnić profanom.

[...]

Słowem, polska polityka zamieniona została w marny teatrzyk pełen pseudoniusów zastępujący działania konkretne pozorowanymi, typu owych pozbawionych jakichkolwiek szans wniosków o odwołanie lub o zdelegalizowanie albo bezpodstawnych „doniesień do prokuratury”. To, co naprawdę ważne, dzieje się gdzieś w gabinetach, i to osób wcale niepełniących najważniejszych funkcji. Na pytanie, kto dziś rządzi Polską, każde dziecko odpowie przecież: Jarosław Kaczyński, choć nie jest ani premierem, ani prezydentem.

[...]

Ten stan rzeczy jest głośno oprotestowywany przez różnych „obrońców konstytucji”. Tymczasem wina jest właśnie w tej konstytucji, z której czynią fetysz. Po prostu dzieło śp. Tadeusza Mazowieckiego i Aleksandra Kwaśniewskiego jest prawniczym gniotem. Kreuje fałszywą hierarchię, w której premier jest dopiero czwartą osobą w państwie, a realną władzę daje temu, kto zawiaduje parlamentarną większością.

Czytaj cały felieton "Życie pozorowane" w Dzienniku Związkowym

Czytany 6866 razy

Artykuły powiązane

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Strategia tysiąca kozich bobków Strategia tysiąca kozich bobków

    Donald Tusk to wytrawny uwodziciel, istny Kalibabka polskiej polityki - ale, jak się zdaje, długie pławienie się w europejskich luksusach stępiło jego talent bajeranta. O Jarosławie Kaczyńskim można prędzej powiedzieć wszystko, niż to, że "ma obsesję na punkcie pieniędzy".

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".