• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 20 czerwiec 2016 10:35

Polska ma przechlapane

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Polska nie miała tak złej prasy w zachodniej Europie i USA chyba od czasów Jałty i Poczdamu, kiedy to prezentowanie nas jako dzikusów, durniów i antysemitów miało uspokoić alianckie sumienia i przekonać, że niecywilizowany sojusznik sam sobie zasłużył, by go oddać pod kuratelę Stalina. Dzisiaj nagonka na Polskę jest oczywiście znacznie słabsza (kto zada sobie trud lektury pod tym kątem brytyjskiej i amerykańskiej prasy lat 1942-49, zaręczam, łatwo nie zaśnie), ale o tyle smutniejsza, że tamta była nakręcana z Moskwy – a ta w dużym stopniu z Warszawy.

[...]

Niektóre dość łatwe do wskazania – pisowskie zapowiedzi podatku bankowego, podatku od sklepów wielkopowierzchniowych i w ogóle ukrócenia procederu wyprowadzania osiąganych w Polsce zysków spod polskiego opodatkowania uderzają w bardzo wymierne, konkretne interesy wielkich koncernów i jest oczywiste, że opłaca im się wydać miliony na „czarny pijar”, aby uniknąć miliardowych strat. Niektóre nie tak oczywiste, ale, uważam, łatwe do logicznego opisania – i do tych należy gra Komisji Europejskiej.

[...]

Gra Komisji Europejskiej ma kilka celów. Po pierwsze, pozbyć się wiecznego malkontenta, Wielkiej Brytanii – a więc robić wszystko, co sprowokuje wyborców na wyspach do głosowania za Brexitem, i to już wydaje się załatwione. Po drugie, wyraźnie podzielić to, co pozostanie, na metropolię, „starą” Unię, i prowincję, rezerwuar siły roboczej i rynek zbytu – czyli Europę Środkową. Wymaga to osłabienia politycznej pozycji tworzących ją państw, a Polska jest z nich najsilniejsza i to ją trzeba osłabić w pierwszej kolejności.

[...]

Najgorzej jednak, że wytwarza się go na podstawie elaboratów pisanych przez obrońców III RP do krajowych gazet, a i bezpośrednio do periodyków niemiecko- i angielskojęzycznych. Więcej nawet, przykład jak Niemcy zniszczyli polskimi rękami niewygodną dla siebie wystawę w Bundestagu – tłumacząc, że niby głosi ona „pisowską” wersję historii, bo pomija Wałęsę, co antypisowska propaganda podchwyciła z zapałem – pokazuje, że ludzie Polsce nieprzyjaźni nauczyli się opozycję inspirować i wykorzystywać do swoich celów.

Czytaj "Polska ma przechlapane" w Dzienniku Związkowym

Czytany 8066 razy

Artykuły powiązane

  • Przegniła Brytania Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku.

  • Powiedzmy: Polexit Powiedzmy: Polexit

    My tu się szykujemy na Boże Narodzenia, a na salonach w mediach naszych tak zwanych "elit opiniotwórczych" trwa nieustający halloween. Nic nowego. Owe upadłe "elity" straszą nas bez chwili przerwy już od kilku lat i trudno wyjść z podziwu, że wciąż im się to nie nudzi. 

  • Barbarzyńcy na murach Barbarzyńcy na murach

    "Bo wy, Polacy, szukacie sobie problemów, ciągle się zajmujecie wszystkim, co do was nie należy" – powtórzył mi niedawno pewien rodak, czasowo pracujący pod Londynem, swoją rozmowę z miejscowym.

  • Europa nie da się lubić. Ale da się z nią grać Europa nie da się lubić. Ale da się z nią grać

    Stare przysłowie uczy, że kto chce psa, uderzyć, kija zawsze znajdzie. Ale nie z każdego kija, jaki się nadarzy, warto korzystać – podpowiada zdrowy rozsądek.

  • Cesarstwo Brukselskie straszy Cesarstwo Brukselskie straszy

    To, co dzieje się w Unii Europejskiej wokół tzw. mechanizmu relokacji, przypomina mi tzw. Ludowe Wojsko Polskie z czasów, gdy odsługiwałem tam „zaszczytny obowiązek obrony ludowej ojczyzny” – czyli tuż przed jego upadkiem.

Więcej w tej kategorii: « 300+ Szaleństwo Schetyny »