• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 08 czerwiec 2016 13:50

Misiu wędruje

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Misiu wędruje fot. Ryszard Hołubowicz - lublin.com.pl / Wikipedia - CC BY-SA 3.0

Michał Kamiński, powszechnie nazywany „misiem”, to w krajowej polityce postać charakterystyczna. Zaczynał w Narodowym Odrodzeniu Polski, organizacji mającej wszelkie cechy założonej – jak robiło to np. niemieckie BND – przez służby specjalne, po to, by prowokować i kontrolować „środowiska ekstremistyczne”. Z NOP odszedł jednak dość szybko i stał się twarzą Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, partii która deklarowany fundamentalizm katolicki połączyła z fundamentalnym brakiem przyzwoitości i oportunizmem.

[...]

Gdy tylko okazało się, że PiS idzie do władzy, natychmiast stał się członkiem dworu Kaczyńskich, gdzieś po drodze zyskując sławę wielkiego spin doktora, dzięki której przypisał sobie podwójny sukces kampanii 2005 roku. Z łaski Kaczyńskich został europosłem, a nawet – dzięki wątpliwej decyzji o związaniu się z brytyjskimi torysami – szefem frakcji, malutkiej, ale zawsze. Potem jako spin doktor Misiu przygotował dla PiS pięć przegranych kampanii wyborczych, po czym – akurat w momencie „tuż przed świtem” – ogłosił, że Kaczyński jest skończony, PiS skazany na wymarcie, i zręcznie przeskoczył do PO, znowu jako specjalista od kampanii wyborczych, przegrywając je teraz dla niej.

[...]

Nawet niezwykle oddany PO tygodnik Lisa twierdził, że tajemnicą tego sukcesu było niezwykłe lizusostwo stosowane wobec byłej premier od rana do nocy, aż Misiowi uwierzyła, że „jest papieżem Franciszkiem polskiej polityki” i słuchając jego rad (Misia, nie Franciszka) pociągnie naród za sobą i wyzwoli go spod kaczystowskiej okupacji.

[...]

Misiu stał się bohaterem minionego tygodnia, gdy został przez zarząd PO – jednogłośnie, podkreślał przewodniczący Schetyna – „zawieszony w prawach członka”. Nie samo zawieszenie o tym zdecydowało, ale fakt, że Kamiński skwitował je publicznymi kpinami z Marcina Kierwińskiego (powodem kary było niekonsultowanie z nim, teoretycznie kierującym pijarem PO, swojej aktywności medialnej) i z samego Schetyny. Schetyna na to nie wytrzymał i wprost oznajmił, że wszyscy zapraszani do mediów mają się zgłaszać po pozwolenie, bo – jak palnął z właściwą sobie zręcznością – „trzeba ustalać wspólną wersję”, a kto nie chce się podporządkowywać zasadom gry drużynowej, ten z drużyny wyleci.

Czytaj felieton Misiu wędruje w Dzienniku Związkowym

Czytany 1641 razy

Artykuły powiązane

  • Polityczne dziadowanie Polityczne dziadowanie

    Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców.

  • Czyńcie pokutę! Czyńcie pokutę!

    Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS? 

  • PO, czyli parodia opozycji PO, czyli parodia opozycji

    Ogłaszam tak zwaną „totalną opozycję” Strefą Wolną Od Rozumu.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • Bujanie Polską Bujanie Polską

    Nigdy za dużo przypominania, że spór o Trybunał Konstytucyjny mógł być łatwo wygaszony w kilka tygodni po sławnej sejmowej "konwalidacji" - z korzyścią i dla samego Trybunału, i dla Polski.

Więcej w tej kategorii: « Opowieści znikąd 300+ »