• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 17 maj 2016 11:42

Sami swoi u płota

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Bodaj najciekawszym dla obserwatora aspektem krajowej polityki jest dochodzący w niej uparcie do głosu gen strzelania sobie w stopę. Maurycy Mochnacki pisał kiedyś, że Polska to taki kraj, w którym nic nie daje się doprowadzić do końca. Tak jest i z naszymi politykami: kiedy coś się im uda, zaraz muszą przedobrzyć.

[...]

Władzą, powiedzmy sobie, żadna demonstracja nie wstrząśnie – sto tysięcy na ulicy to tłum, a sto tysięcy przy urnach to ledwie ułamek procenta głosów. Teoretycznie manifestacja ma zwrócić uwagę na jakiś problem, ale w wypadku toczonej od lat wojny wszyscy wszystko od dawna wiedzą i mają swoje zdanie. Tym bardziej, że PO wymyśliła dość idiotyczne hasło marszu – przeciwko „wyprowadzaniu Polski z Unii Europejskiej”, gdy nic podobnego w polskiej politycznej agendzie nie istnieje i nie zapowiada się.

[...]

Ale PO od razu przedobrzyła i jeszcze nim marsz dotarł na plac Piłsudskiego, władze Warszawy ogłosiły, że jest 200 tysięcy ludzi, a potem poprawiły na 240 tysięcy. To były liczby absurdalne. Może policja, podając 45 tysięcy, nieco liczbę uczestników zaniżyła, bo ma do tego skłonności, no ale ćwierć miliona? Nonsens. Tym bardziej oczywisty, że ogłosił to ten sam pan Jóźwiak, który w imieniu ratusza wielką manifestację Radia Maryja, PiS i „Solidarności” podliczył oficjalnie na 25 tysięcy, a Marsz Niepodległości na 15 tysięcy. Kto ciekaw, może znaleźć w sieci zdjęcia tamtych tłumów i porównać je z „ćwierć milionem”.

[...]

PiS postanowił na to skorzystać z okazji i dobić PO „audytem” jej rządów. Pomysł świetny, materiału do grillowania też było sporo – tylko wykonanie jak zwykle. Audyt – zamiast na konkretach i wnioskach prokuratorskich – okazał się polegać na wystąpieniach kolejnych ministrów podających przykłady różnych nadużyć, niekiedy istotnie horrendalnych, ale bez nazwisk, nazw i dat. Nie przedstawiono go nawet na piśmie i w sumie wystrzelał PiS jednego dnia amunicję, która użyta rozsądnie mogła wywrzeć znacznie większe wrażenie.

Czytaj Sami swoi u płota w Dzienniku Związkowym

Czytany 2311 razy

Artykuły powiązane

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria. 

  • Klucz do Schetyny Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza.

Więcej w tej kategorii: « Piruety Opowieści znikąd »