• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 17 maj 2016 11:42

Sami swoi u płota

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Bodaj najciekawszym dla obserwatora aspektem krajowej polityki jest dochodzący w niej uparcie do głosu gen strzelania sobie w stopę. Maurycy Mochnacki pisał kiedyś, że Polska to taki kraj, w którym nic nie daje się doprowadzić do końca. Tak jest i z naszymi politykami: kiedy coś się im uda, zaraz muszą przedobrzyć.

[...]

Władzą, powiedzmy sobie, żadna demonstracja nie wstrząśnie – sto tysięcy na ulicy to tłum, a sto tysięcy przy urnach to ledwie ułamek procenta głosów. Teoretycznie manifestacja ma zwrócić uwagę na jakiś problem, ale w wypadku toczonej od lat wojny wszyscy wszystko od dawna wiedzą i mają swoje zdanie. Tym bardziej, że PO wymyśliła dość idiotyczne hasło marszu – przeciwko „wyprowadzaniu Polski z Unii Europejskiej”, gdy nic podobnego w polskiej politycznej agendzie nie istnieje i nie zapowiada się.

[...]

Ale PO od razu przedobrzyła i jeszcze nim marsz dotarł na plac Piłsudskiego, władze Warszawy ogłosiły, że jest 200 tysięcy ludzi, a potem poprawiły na 240 tysięcy. To były liczby absurdalne. Może policja, podając 45 tysięcy, nieco liczbę uczestników zaniżyła, bo ma do tego skłonności, no ale ćwierć miliona? Nonsens. Tym bardziej oczywisty, że ogłosił to ten sam pan Jóźwiak, który w imieniu ratusza wielką manifestację Radia Maryja, PiS i „Solidarności” podliczył oficjalnie na 25 tysięcy, a Marsz Niepodległości na 15 tysięcy. Kto ciekaw, może znaleźć w sieci zdjęcia tamtych tłumów i porównać je z „ćwierć milionem”.

[...]

PiS postanowił na to skorzystać z okazji i dobić PO „audytem” jej rządów. Pomysł świetny, materiału do grillowania też było sporo – tylko wykonanie jak zwykle. Audyt – zamiast na konkretach i wnioskach prokuratorskich – okazał się polegać na wystąpieniach kolejnych ministrów podających przykłady różnych nadużyć, niekiedy istotnie horrendalnych, ale bez nazwisk, nazw i dat. Nie przedstawiono go nawet na piśmie i w sumie wystrzelał PiS jednego dnia amunicję, która użyta rozsądnie mogła wywrzeć znacznie większe wrażenie.

Czytaj Sami swoi u płota w Dzienniku Związkowym

Czytany 2426 razy

Artykuły powiązane

  • Europa nas ocali Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może.

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

Więcej w tej kategorii: « Piruety Opowieści znikąd »