• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 09 maj 2016 12:21

Piruety

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Bruce Lee mówił, że w walce sam nigdy nie wie, co zrobi za chwilę – wszystko zależy od tego, jak będzie go atakował albo jakich uników próbował przeciwnik. Od dawna mam wrażenie, że z tą zasadą bohater pamiętnego „Wejścia Smoka” powinien być patronem polskiej polityki. W niej też nie bardzo wiadomo, czego się po kim spodziewać, poza jednym – że jak PiS powie tak, to PO i jej sprzymierzeńcy na pewno powiedzą nie, i odwrotnie.

[...]

Dlaczego nagle prezes PiS wystąpił z płomienną pochwałą Unii Europejskiej? Dokładnie z tej przyczyny, dla której bokser przeskakuje w lewo, kiedy jego przeciwnik przeskoczył w prawo – by zająć lepszą pozycje do ciosu. Opozycja zapowiedziała, że jej wielka antyrządowa manifestacja odbędzie się pod hasłem protestu przeciwko zamiarowi wystąpienia Polski z Unii, w tym duchu zaczęła grać cała propagandowa orkiestra (że PiS nie ma takiego zamiaru? Nie zamierza też zabierać internetu ani zaostrzać ustawy aborcyjnej, komu to przeszkadza?). No to Kaczyński ją ubiegł i postawił w głupiej sytuacji.

[...]

Wszyscy wiedzą, że na antypisowskich marszach oficjalne hasło jest nieistotnym pretekstem. Czy jest to akurat wolność słowa w internecie, czy Trybunał Konstytucyjny, czy obrona Wałęsy, chodzi tylko o jedno: o zamanifestowanie nienawiści do „kurdupla”, „marionetki”, „plastusia”, „maliniaka” – słowem, do PiS. Anatomia tej nienawiści jest prosta: polski „poturczeniec”, który się dał wynarodowić w przekonaniu, że to cywilizacyjny awans, nienawidzi wszystkiego, co rodzime.

[...]

Dlatego gdy w roku 2009 o potrzebie zmiany konstytucji mówił Tusk, to PiS bił na alarm, a teraz gdy to powiedział Kaczyński, to na alarm biją sieroty po Tusku. Dlatego gdy przez osiem lat urządzał manifestacje uliczne PiS, to autorytety krzyczały, że to faszyzm i anarchia, a teraz to one do faszyzmu i anarchii wzywają. Nie twierdzę, że obie strony mają tyle samo racji – ale że obie są w tych piruetach równie śmieszne, to fakt.

Czytaj Piruety w Dzienniku Związkowym

Czytany 1805 razy

Artykuły powiązane

  • Nawalony Juncker, wkurzony Trump Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową.

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

Więcej w tej kategorii: « Być byłym Sami swoi u płota »