• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 13 kwiecień 2016 10:01

W kółko i od nowa

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
W kółko i od nowa fot. Adrian Grycuk / Wikipedia - CC BY-SA 3.0 pl

Wojna o Trybunał Konstytucyjny przeszła w fazę walk pozycyjnych i może tak trwać w nieskończoność. Ale wojna pozycyjna, jak wie każdy miłośnik historii, jest nudna. A tu przecież trzeba sprzedać jakąś „narrację”, jakieś „newsy” mediom. Dlatego trzeba stale kreować jakieś pozory „dziania się”. I tu trzeba przyznać panu prezesowi Rzeplińskiemu, że sprawnie wszedł w rolę polityka i przyszłego przywódcy opozycji.

[...]

Wspomniany pan Rzepliński na chwilę przed otwarciem posiedzenia oznajmił prasie, że dostał okropny, skandaliczny, haniebny, niedopuszczalny i tak dalej list od ministra Ziobro, w którym to Ziobro ośmiela się Trybunałowi grozić! Natychmiast całodobowe media zaniosły się oburzeniem, natychmiast rozpędziła się maszyna propagandy, politycy opozycji zaczęli zwoływać konferencje prasowe, by potępiać na nich Ziobrę, żądać nadzwyczajnych komisji w sprawie haniebnego listu, domagać się jego dymisji i postawienia przed Trybunałem Stanu i tak dalej.

[...]

Wyrażanie oburzenia to główna broń i główna strategia anty-PIS-u. Ktoś tam w PiS-ie powiedział coś o rowerzystach – PiS obraża rowerzystów! Hańba, wszyscy dziś jesteśmy rowerzystami! Ktoś tam coś powiedział o złodziejach? Hańba, nazwał nas złodziejami! Z reguły są te preteksty do oburzenia wyrwane z kontekstu, naciągane i w ogóle groteskowe, ale okopani na swych pozycjach i czekający na odsiecz z Waszyngtonu i Brukseli wrogowie obecnej sejmowej większości nijak nie potrafią niczego lepszego niż oburzanie się wymyślić.

[...]

Z punktu widzenia słyszącego ciągle oburzenie na Kaczyńskiego Polaka wygląda to tak, że PiS coś robi. Może dobrze, może gorzej, ale coś – ma jakąś wizję, do czegoś dąży. Jego przeciwnicy zaś nawet jak osiem lat rządzili niepodzielnie, to tylko straszyli Kaczyńskim, tak samo jak straszą nim teraz.

Czytaj W kółko i od nowa w Dzienniku Związkowym

Czytany 5727 razy

Artykuły powiązane

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?