• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 04 kwiecień 2016 12:12

Media w szczycie

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Media w szczycie fot. Gobierno de Chile / Wikipedia

Nie wiem, czy poświęcone bezpieczeństwu nuklearnemu spotkanie głów państw i Baracka Obamy było wielkim newsem dla amerykańskich mediów. W Polsce – owszem. Niestety, w sposób jaskrawo pokazujący wszystkie patologie i łopatologie naszej polityki oraz – nie sposób tego nie wziąć w cudzysłów – „dziennikarstwa”.

[...]

Międzynarodowy szczyt pojawił się w krajowych mediach tylko jako tło polsko-amerykańskich stosunków bilateralnych, by nie rzec – wasalnych, sprowadzonych do kwestii: czy prezydent Obama przyjmie na choćby króciutką audiencję prezydenta Dudę? Jeśli przyjmie, to znaczy, że USA akceptują zachodzące u nas przemiany. Jeśli nie przyjmie, to znaczy, że USA ich zdecydowanie nie akceptują. Co znaczy fakt, że Polacy tak bardzo potrzebują amerykańskiej akceptacji, pozostawiam Państwa domyślności.

[...]

Opozycyjne media urządziły więc wielotygodniowe „skuśbabanadziada”, apelując do Obamy, aby Dudy nie przyjmował i nie podawał mu ręki, zapowiadając, że Obama tego nie zrobi, a gdy wreszcie okazało się, że audiencji nie będzie, wyrażając gromkie ukontentowanie, że PiS doprowadził do „największej klęski w dziejach polskiej dyplomacji”, że Polska znalazła się międzynarodowej izolacji, i że mocarstwo pokazało Kaczyńskiemu, co znaczy lekceważyć wolę sędziego Rzeplińskiego.

[...]

Gdy okazało się, że Obama przyjmie Dudę na wspólnej kolacji z innymi głowami państw lokalny „Newsweek” Tomasza Lisa ogłosił, że prezydent USA zgodził się spotkać z Dudą, ale „pod okiem Tuska”. Nie wiem, czy Tusk też na tej kolacji był, antypisowskie media bez cienia zażenowania posługują się bowiem zmyśleniami – przez wiele dni wmawiały na przykład, że podczas gdy Obama odmawia kontaktów z Dudą, Mateusz Kijowski z KOD będzie przemawiać w Kongresie, co było wierutną bzdurą, nikt go tam w ogóle nie zapraszał.

Czytaj Media w szczycie w Dzienniku Związkowym

Czytany 5380 razy

Artykuły powiązane

  • Wariant Wołodyjowskiego Wariant Wołodyjowskiego

    „Nadzwyczajna kasta”, jak nieopatrznie określiła prawniczy establishment jego przedstawicielka, postanowiła odpalić potężną salwę w wojnie toczonej z władzą, a ministrem sprawiedliwości szczególnie. Odpaliła bombę pod własnym siedzeniem.

  • Rekonstrukcja z kozą w tle Rekonstrukcja z kozą w tle

    Żart o kozie rabina jest tak stary, że aż wstyd go cytować.

  • Dewarzechizacja, czyli przerąbane Dewarzechizacja, czyli przerąbane

    Historia się powtarza, wszelko za każdym razem nieco inaczej. Na przykład, nie ma już „aktywu robotniczego”. A była to ważna instytucja.

  • Nieznośna względność bytu Nieznośna względność bytu

    Nic stałego, naprawdę nic stałego nie ma w polskim życiu politycznym.

  • Tęczowe hieny Tęczowe hieny

    Czternastoletni uczeń popełnił samobójstwo. Straszna sprawa. Każdy, kto ma dzieci, rodzinę, albo przynajmniej odrobinę empatii i przyzwoitości, uszanowałby ból jego najbliższych.