• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 07 marzec 2016 09:37

Zmartwychwstanie „wyklętych”

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Pomnik Żołnierzy Wyklętych w Rzeszowie Pomnik Żołnierzy Wyklętych w Rzeszowie fot. Lowdon / Wikipedia - CC BY-SA 3.0

Narodziny kultu żołnierzy II konspiracji, nazwanych „wyklętymi” lub, coraz częściej, „niezłomnymi”, a przede wszystkim rozmiary, jakie kult ten osiągnął, to prawdziwy fenomen. Przywracanie zbiorowej pamięci tych, których w PRL określano pogardliwym mianem „band leśnych” i jeśli w ogóle o ich istnieniu wspominano, to tylko w kontekście oskarżeń o rzekome zbrodnie, było bowiem odruchem najzupełniej oddolnym. Wedle mojej wiedzy pierwsze wystawy, poświęcone Wyklętym, organizowała w latach dziewięćdziesiątych Liga Republikańska, i to wtedy właśnie stworzono samo pojęcie.

[...]

Stosunek tak zwanych elit III RP do bohaterów drugiej konspiracji najlepiej oddaje lapsus prezydenta Kwaśniewskiego podczas wręczania orderów Orła Białego Karolowi Modzelewskiemu i Jackowi Kuroniowi. „Wy pierwsi mieliście odwagę przeciwstawić się totalitarnej władzy” – laudował wtedy Kwaśniewski, nawiązując do ich „listu do Partii” z roku 1964. Mniejsza, że ten zmitologizowany list nie protestował bynajmniej przeciwko totalitaryzmowi, tylko przeciwko odejściu w nim od leninowskiej ortodoksji, m.in. tolerowaniu indywidualnej własności ziemi oraz Kościoła katolickiego.

[...]

Lech Kaczyński nie dożył sejmowego głosowania nad jego przedłożeniem, ustanawiającym 1 marca dniem Żołnierzy Wyklętych, ale gdy już to przedłożenie znalazło się w Sejmie, nawet PO i postkomuniści nie odważyli się głosować przeciw. Co nie zmienia faktu, że dopiero ubiegłoroczna zmiana władzy sprawiła, że obchodom nadano rangę państwową i nagłośniła je telewizja państwowa.

Czytaj Zmartwychwstanie „wyklętych” w Dzienniku Związkowym

Czytany 5509 razy

Artykuły powiązane

  • Decyzje Kukiza Decyzje Kukiza

    Decyzje, jakie podjął ostatnio Paweł Kukiz oznaczają ruinę pewnych nadziei, które z nim wiązałem.

  • Panorama polska z piwonią na pograniczu Panorama polska z piwonią na pograniczu

    Wiadomość o tym, że Jarosław Gowin zakłada Jarosławowi Kaczyńskiemu nową, wolnościową w założeniu partię, sama w sobie może nie jest wielkim „niusem”. 

  • Za kulisami „godności pracownika” Za kulisami „godności pracownika”

    Prawo i Sprawiedliwość ma kolejny problem – zakaz handlu w niedzielę. Wykręcało się od spełnienia tej obietnicy, którą dało podczas wyborów związkowcom, przez prawie dwa lata – co skądinąd świadczy, że są w partii rządzącej ludzie rozumni, zdający sobie sprawę, iż ten głupi pomysł będzie PiS kosztował znacznie więcej, niż „konwalidacja” Trybunału Konstytucyjnego za pomocą legislacyjnego cepa i wszystkie razem wzięte starania „ulicy i zagranicy”.

  • Władek Frasyniuk siadł Władek Frasyniuk siadł

    Gdybym miał na to czas, napisałbym o bieżących polskich wypadkach powieść. Taki polityczny thriller a la Forsyth. Jednym z głównych bohaterów byłby pisowski inkwizytor, szef jednej z głównych służb specjalnych, którą zresztą sam od postaw stworzył i którą czyni coraz bardziej wpływową. To taki klasyczny bohater "czarnego kryminału" (...)

  • Odwalcie się od 13 grudnia! Odwalcie się od 13 grudnia!

    Od 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego minęło już kilka dni, a mnie wciąż jest wstyd. Zwyczajnie wstyd. Wstyd wobec żyjących jeszcze świadków tamtego nieszczęścia - sam oglądałem je oczyma licealisty - i wstyd wobec tych, którzy padli ofiarą tzw. ludowego wojska, milicji i SB, którzy zginęli z rąk "nieznanych sprawców", którym przetrącono życiorysy i kariery, wyrzucono z kraju, zaszczuto, wpędzono w biedę, alkoholizm, a na koniec wydudkano przy okrągłym meblu...