• Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 29 luty 2016 10:49

Pierwszy błąd, pierwszy oddech

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Pierwszy błąd, pierwszy oddech fot. Claude Truong-Ngoc / Wikimedia Commons - cc-by-sa-3.0

Jednym z największych błędów premier Beaty Szydło było złożenie w expose zapowiedzi, że swe główne zamierzenia – w tym tak legislacyjnie skomplikowane, jak obniżenie wieku emerytalnego – zrealizuje w ciągu stu pierwszych dni urzędowania. Od początku wiadomo było każdemu, kto zetknął się z materią rządzenia, że to niewykonalne. Choćby dlatego, że obowiązują procedury przyjmowania i konsultowania nowych ustaw.

[...]

W kilku swych sztandarowych projektach, dziś nie ma co do tego wątpliwości, PiS nie był do końca zdecydowany, co właściwie chce osiągnąć, albo nie przemyślał zawczasu, jak osiągnąć to, co chce. Tak jest na przykład z obiecaną „frankowiczom” ustawą o kredytach w obcej walucie, ze sztandarową dopłatą 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko, ze zmianami w służbie zdrowia… Liderzy PiS-u tłumaczą dziś, że nie było możliwe przygotowanie szczegółowych projektów w czasie, gdy, jako opozycja, nie mieli żadnego dostępu do istotnych danych na przykład o stanie finansów państwa. To prawda – ale czy premier składając swą obietnicę o tym nie wiedziała?

[...]

Komunikacja masowa to w ogóle najpoważniejsza jak na razie bolączka PiS-u. W tej partii nie widać w ogóle świadomości, że każde posunięcie trzeba tłumaczyć wyborcom, wszystko robić tak, aby ludzie wiedzieli, o co rządowi chodzi, i w żadnym wypadku nie poczuli się oszukiwani, lekceważeni czy manipulowani. Niestety, w PiS-ie jest tak, że jak Komendant czegoś nie nakaże, to tego nie ma.

[...]

Bilans pierwszych stu dni nie wypada źle – było oczywiście sporo zamieszania, jak to z nowicjuszami zwykle, ale nowy rząd zaczął swe działania sprawniej niż poprzednie. Po części jest to zresztą zasługą nie tyle premier i ministrów, co sytuacji – pamiętajmy, że to pierwszy w dziejach III RP gabinet niekoalicyjny, mogący być zawsze pewnym parlamentarnego zaplecza.

Czytaj Pierwszy błąd, pierwszy oddech w Dzienniku Związkowym

Czytany 5523 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).