• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 29 luty 2016 10:49

Pierwszy błąd, pierwszy oddech

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Pierwszy błąd, pierwszy oddech fot. Claude Truong-Ngoc / Wikimedia Commons - cc-by-sa-3.0

Jednym z największych błędów premier Beaty Szydło było złożenie w expose zapowiedzi, że swe główne zamierzenia – w tym tak legislacyjnie skomplikowane, jak obniżenie wieku emerytalnego – zrealizuje w ciągu stu pierwszych dni urzędowania. Od początku wiadomo było każdemu, kto zetknął się z materią rządzenia, że to niewykonalne. Choćby dlatego, że obowiązują procedury przyjmowania i konsultowania nowych ustaw.

[...]

W kilku swych sztandarowych projektach, dziś nie ma co do tego wątpliwości, PiS nie był do końca zdecydowany, co właściwie chce osiągnąć, albo nie przemyślał zawczasu, jak osiągnąć to, co chce. Tak jest na przykład z obiecaną „frankowiczom” ustawą o kredytach w obcej walucie, ze sztandarową dopłatą 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko, ze zmianami w służbie zdrowia… Liderzy PiS-u tłumaczą dziś, że nie było możliwe przygotowanie szczegółowych projektów w czasie, gdy, jako opozycja, nie mieli żadnego dostępu do istotnych danych na przykład o stanie finansów państwa. To prawda – ale czy premier składając swą obietnicę o tym nie wiedziała?

[...]

Komunikacja masowa to w ogóle najpoważniejsza jak na razie bolączka PiS-u. W tej partii nie widać w ogóle świadomości, że każde posunięcie trzeba tłumaczyć wyborcom, wszystko robić tak, aby ludzie wiedzieli, o co rządowi chodzi, i w żadnym wypadku nie poczuli się oszukiwani, lekceważeni czy manipulowani. Niestety, w PiS-ie jest tak, że jak Komendant czegoś nie nakaże, to tego nie ma.

[...]

Bilans pierwszych stu dni nie wypada źle – było oczywiście sporo zamieszania, jak to z nowicjuszami zwykle, ale nowy rząd zaczął swe działania sprawniej niż poprzednie. Po części jest to zresztą zasługą nie tyle premier i ministrów, co sytuacji – pamiętajmy, że to pierwszy w dziejach III RP gabinet niekoalicyjny, mogący być zawsze pewnym parlamentarnego zaplecza.

Czytaj Pierwszy błąd, pierwszy oddech w Dzienniku Związkowym

Czytany 5269 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.