• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 02 luty 2016 09:53

Życie po śmierci

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Dwie polskie partie zmieniły w minionym tygodniu swoich szefów. Sojusz Lewicy Demokratycznej wybrał na nowego lidera Włodzimierza Czarzastego, Platforma Obywatelska – Grzegorza Schetynę. W SLD konkurowało ze sobą 10 kandydatów do przywództwa, wybory odbyły się w dwóch turach, wzięło w nich udział 13 tysięcy członków partii. W Platformie Obywatelskiej kandydat był tylko jeden, a liczba głosujących wyniosła 8,5 tysiąca.

[...]

Fakt ten sprawił, że komentarze po wyborze Schetyny w większości mianowały go „syndykiem masy upadłościowej” i wróżyły Platformie szybki rozpad – biznes już dawno przerzucił swoje poparcie na PiS, media, druga z sił stanowiących niegdyś o sile PO, przeniosły z kolei poparcie na Nowoczesną i powszechnie wieszczy się, że ruszy za nimi exodus działaczy – najpierw tych lokalnych, a potem posłów. Są i tacy, którzy wieszczą, że gdy jedni przeniosą się do Petru, inni dogadają się z Kaczyńskim.

[...]

Ale te cztery miliony dla SLD to nic, jak sobie pomyślimy o najlepiej ufutrowanym dziś polityku III RP, będącym zarazem totalnym politycznym bankrutem. Janusz Palikot, prezes i chyba już jedyny członek ruchu poparcia siebie samego dostawać będzie – dzięki wzięciu go przez SLD do koalicji – nieco mniej niż 2 miliony złotych rocznie.

Czytaj "Życie po śmierci" w Dzienniku Związkowym

Czytany 5775 razy

Artykuły powiązane

  • Szlakiem Palikota Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć. 

  • PO, czyli parodia opozycji PO, czyli parodia opozycji

    Ogłaszam tak zwaną „totalną opozycję” Strefą Wolną Od Rozumu.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • Sieroty po centrum Sieroty po centrum

    Pamiętam z dzieciństwa bajkę o kurczątku, które urwało się z kurnika pozwiedzać trochę świat. Najpierw spotkało indyka. Indor, jak to indor, rozindyczył się, rozgulgotał, nastroszył, więc kurczątko się go przestraszyło i uciekło.

  • Bujanie Polską Bujanie Polską

    Nigdy za dużo przypominania, że spór o Trybunał Konstytucyjny mógł być łatwo wygaszony w kilka tygodni po sławnej sejmowej "konwalidacji" - z korzyścią i dla samego Trybunału, i dla Polski.

Więcej w tej kategorii: « Eurowtopa Świętokradcy »