• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 19 styczeń 2016 10:27

Wilk niesyty, owca zraniona

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Komisja Europejska postanowiła nie rozpoczynać wobec Polski procedury dyscyplinującej, ale jednak ją rozpocząć, nie stwierdzając w postępowaniu polskiego rządu łamania obowiązujących w Unii zasad praworządności, ale poniekąd przyznając, że w oskarżeniach coś jednak jest. Oficjalnie nazwano to „procedurą zbierania informacji”, która zresztą polegać ma na oficjalnym zadawaniu rządowi polskiemu pytań.

[...]

W praktyce – na tej niby-salomonowej decyzji wszyscy tracą. Bezprecedensowa decyzja o publicznym przesłuchiwaniu polskiego rządu pod kątem domniemanych uchybień praworządności nie niesie skutków praktycznych, ale jest niewątpliwie spektakularnym upokorzeniem Polski.

[...]

Może się okazać, że PO i Nowoczesna (zwłaszcza ta pierwsza) poważnie na tym stracą. Choć bowiem starają się jak mogą przekonać wyborców, że nie mają nic wspólnego z oskarżeniami, to przecież nawet dziecko wie, iż to właśnie od polityków PO i z kontrolowanych przez nich mediów wyszła inspiracja i konkretne oskarżenia stawiane Polsce. Z tego, co piszą brukselscy korespondenci, wynika, że aktywną rolę odegrał w tym Donald Tusk.

[...]

Zresztą, co tu gadać – w Polsce od dawna już mówimy „Unia Europejska”, a myślimy „Niemcy”. A Niemcy „nadzorujący” Polskę i pouczający ją o demokracji to świetny sposób, żeby maksymalnie wkurzyć, zintegrować i poszerzyć żelazny elektorat PiS.

Czytaj felieton "Wilk niesyty, owca zraniona"

Czytany 6446 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.

Więcej w tej kategorii: « Socjotechnika charytatywna Eurowtopa »