• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 16 listopad 2015 15:22

Nikt nic nie wie

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Na czwartek 12 listopada Donald Tusk zwołał na Malcie roboczy szczyt Rady Europejskiej w sprawie planu relokowania po Europie tzw. uchodźców. Na tego samego 12 listopada prezydent Andrzej Duda zwołał pierwsze posiedzenie nowo wybranego Sejmu i Senatu.

Tusk ogłosił swoją decyzję nieco wcześniej, ale nie ma powodu nie wierzyć prezydentowi, że MSZ „zapomniało” oficjalnie poinformować o tym Kancelarię Państwa, więc wyznaczając dzień sesji parlamentu, o zbieżności tej nie wiedział.

Wyszło więc, że na Maltę nie pojedzie nikt – i to też nic specjalnego. Dzień wcześniej odbywał się tam szczyt w sprawie krajów afrykańskich, na którym Polski też, jako jedynej, nikt nie reprezentował. W poniedziałek, 9 listopada odbywała się w sprawie imigracji narada europejskich szefów resortów spraw wewnętrznych, na którą szef polskiego MSW nie pojechała, i to któryś już raz z kolei, choć to ważniejsze gremium niż na Malcie. A jeszcze wyciekł dokument BOR, z którego wynika, że premier i tak, jeszcze przed decyzją prezydenta, na Maltę się nie wybierała.

O przepychankach z Pani Premier z Prezydentem, wątpliwościach konstyttucjonalistów, szczytach ważnych i mniej ważnych oraz lamentach mediów wstyd wieszczących. W Dzienniku Związkowym czytaj tutaj...

 

Czytany 6861 razy

Artykuły powiązane

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Polska na grillu Polska na grillu

    Nikt nie da ci takich dowodów uznania, jak wrogowie - złorzeczenia, obelżywe poryki i inne wyrazy ze strony nienawiści ludzi podłych to dla uszu mężczyzny zawsze piękna muzyka.

  • Tusk naprostowany Tusk naprostowany

    Twittowanie to niebezpieczna sprawa, zwłaszcza dla osób publicznych. Zbyt szybko wpisuje się tych sto czterdzieści (od niedawna już dwieście osiemdziesiąt) znaków i zbyt łatwo posyła je w świat.

  • Wariant Wołodyjowskiego Wariant Wołodyjowskiego

    „Nadzwyczajna kasta”, jak nieopatrznie określiła prawniczy establishment jego przedstawicielka, postanowiła odpalić potężną salwę w wojnie toczonej z władzą, a ministrem sprawiedliwości szczególnie. Odpaliła bombę pod własnym siedzeniem.