• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 22 listopad 2017 08:45

To są walki frakcyjne w PiS Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)
Marcin Wolski Marcin Wolski By Ja Fryta from Strzegom - Marcin WolskiUploaded by Dudek1337, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27154024

Najgorzej osiągać sukcesy. TVP2 może się pochwalić dobrą oglądalnością, co przyznaje nawet kontrowersyjny Nielsen. A skoro są sukcesy, to ktoś musi za nie dostać po głowie. 

Padło na Marcina Wolskiego, pisarza, satyryka, szefa tegoż kanału. Okazało się, że pisarz pisać nie może – do serialu, który produkuje i emituje publiczna telewizja. Chociaż nie chodzi o żadne finansowe kokosy, a zgody udzielił mu zarząd TVP.

„Atak na Wolskiego mieści się w logice walk partyjnych, a zaczęło się od ataku na Łukasza Warzechę. Według moich informacji impulsy do tamtej akcji wychodziły też z ośrodków zbliżonych do Rady Mediów Narodowych. Pisałem wtedy, że to atak na Wolskiego, a atak na niego jest z kolei atakiem na Kurskiego. Mechanizm jest jak z "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. Najpierw się kogoś atakuje, a potem pisze się artykuł "Wróg pod skrzydłem redaktora". I okazuje się, patrzcie państwo, żeśmy znaleźli szkodnika! A kto tego szkodnika krył? Kto tego szkodnika tu wpuścił? Kto ponosi za to odpowiedzialność?!

Myślę, że tu nie chodzi o Marcina Wolskiego. Chodzi o to, że Rada Mediów Narodowych nie jest z jakiegoś powodu zadowolona z Jacka Kurskiego. Na fotel prezesa publicznej telewizji chrapkę ma wiele osób. Sprawa Wolskiego jest pretekstem, a wszystko rozbija się o walki frakcyjne w partii rządzącej.”

„Wyborcza” się cieszy, redaktorka Kublik pisze kolejne teksty demaskujące dyrektora Dwójki, a ci, którzy „Wyborczej” nie kibicują, przecierają ze zdumienia oczy: o co tym pisowcom, do cholery, chodzi?

Z dzisiejszego komentarza w Super Expressie:

Atak na Wolskiego mieści się w logice walk partyjnych, a zaczęło się od ataku na Łukasza Warzechę. 

(...)

Pisałem wtedy, że to atak na Wolskiego, a atak na niego jest z kolei atakiem na Kurskiego.

Mechanizm jest jak z "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. Najpierw się kogoś atakuje, a potem pisze się artykuł "Wróg pod skrzydłem redaktora".

(...)

Kto tego szkodnika tu wpuścił? Kto ponosi za to odpowiedzialność?! Click to Tweet

 

(...)

Chodzi o to, że Rada Mediów Narodowych nie jest z jakiegoś powodu zadowolona z Jacka Kurskiego.

Cały komentarz na stronie Super Expressu

Czytany 13399 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.

Więcej w tej kategorii: « Cesarsko-królewska Polsko-Rosja