• Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • Praworządność "na oko"

    Kłopoty pani Aleksandry Dulkiewicz z nazwą jej komitetu wyborczego przeciętnemu Polakowi wydadzą się zawracaniem głowy, ale rzecz jest charakterystyczna. Czytaj więcej...
  • Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 22 listopad 2017 08:45

To są walki frakcyjne w PiS Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)
Marcin Wolski Marcin Wolski By Ja Fryta from Strzegom - Marcin WolskiUploaded by Dudek1337, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27154024

Najgorzej osiągać sukcesy. TVP2 może się pochwalić dobrą oglądalnością, co przyznaje nawet kontrowersyjny Nielsen. A skoro są sukcesy, to ktoś musi za nie dostać po głowie. 

Padło na Marcina Wolskiego, pisarza, satyryka, szefa tegoż kanału. Okazało się, że pisarz pisać nie może – do serialu, który produkuje i emituje publiczna telewizja. Chociaż nie chodzi o żadne finansowe kokosy, a zgody udzielił mu zarząd TVP.

„Atak na Wolskiego mieści się w logice walk partyjnych, a zaczęło się od ataku na Łukasza Warzechę. Według moich informacji impulsy do tamtej akcji wychodziły też z ośrodków zbliżonych do Rady Mediów Narodowych. Pisałem wtedy, że to atak na Wolskiego, a atak na niego jest z kolei atakiem na Kurskiego. Mechanizm jest jak z "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. Najpierw się kogoś atakuje, a potem pisze się artykuł "Wróg pod skrzydłem redaktora". I okazuje się, patrzcie państwo, żeśmy znaleźli szkodnika! A kto tego szkodnika krył? Kto tego szkodnika tu wpuścił? Kto ponosi za to odpowiedzialność?!

Myślę, że tu nie chodzi o Marcina Wolskiego. Chodzi o to, że Rada Mediów Narodowych nie jest z jakiegoś powodu zadowolona z Jacka Kurskiego. Na fotel prezesa publicznej telewizji chrapkę ma wiele osób. Sprawa Wolskiego jest pretekstem, a wszystko rozbija się o walki frakcyjne w partii rządzącej.”

„Wyborcza” się cieszy, redaktorka Kublik pisze kolejne teksty demaskujące dyrektora Dwójki, a ci, którzy „Wyborczej” nie kibicują, przecierają ze zdumienia oczy: o co tym pisowcom, do cholery, chodzi?

Z dzisiejszego komentarza w Super Expressie:

Atak na Wolskiego mieści się w logice walk partyjnych, a zaczęło się od ataku na Łukasza Warzechę. 

(...)

Pisałem wtedy, że to atak na Wolskiego, a atak na niego jest z kolei atakiem na Kurskiego.

Mechanizm jest jak z "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. Najpierw się kogoś atakuje, a potem pisze się artykuł "Wróg pod skrzydłem redaktora".

(...)

Kto tego szkodnika tu wpuścił? Kto ponosi za to odpowiedzialność?! Click to Tweet

 

(...)

Chodzi o to, że Rada Mediów Narodowych nie jest z jakiegoś powodu zadowolona z Jacka Kurskiego.

Cały komentarz na stronie Super Expressu

Czytany 13580 razy

Artykuły powiązane

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

Więcej w tej kategorii: « Cesarsko-królewska Polsko-Rosja