• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 30 listopad 2015 11:20

Dobroduszny etatyzm PiS

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

PiS nazbyt zdaje się wierzyć w etatyzm. Ta wiara nie wróży najlepiej rządowi Beaty Szydło, który – tu nie mam żadnych wątpliwości – naprawdę chciałby zmienić Polskę.

Dla obecnej władzy państwo jest więc elementem centralnym. I tutaj właśnie pojawia się problem. Nie dlatego – jak zwykli twierdzić salonowi mędrcy – że państwo narodowe to twór rzekomo anachroniczny. Idzie raczej o to, że nie jest ono jakimś ideowym abstraktem, ale istnieje konkretnie, jako chociażby zbiór instytucji i pracujących w nich urzędników. Nasze zaś państwo natomiast jest po prostu spuchnięte, czyli rozbudowane i wścibiające nos w każdą niemal dziedzinę życia obywatela z jednej strony oraz nieudolne z drugiej.

Sanacja państwa, według Prawa i Sprawiedliwości, ma się więc dokonać rękami urzędników, z tą tylko różnicą, że lepszych niż ci dotychczasowi. Część z nich zostanie więc wyrzucona, jako element, który pojawił się w budżetówce za sprawą rozmaitych układów - nierzadko korupcyjnych - część zostanie zdyscyplinowana, zaś ci pracujący poprawnie będą rzecz jasna mieć święty spokój.

Mam, niestety, poważne wątpliwości czy tak zaprojektowana zmiana zakończy się sukcesem.

Dobroduszny etatyzm PiS czytaj całość...

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego wychodzi z Sejmu.
 
 

Platforma traci coś więcej niż pięć miejsc w Trybunale Konstytucyjnym – traci powagę. Ile jeszcze razy może spłonąć wciąż ten sam wirtualny Reichstag? Hiperinflacja. Pojęć, słów, oskarżeń - wszystkiego.  Czytaj dalej...

Czytany 6375 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).