• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 30 listopad 2015 11:20

Dobroduszny etatyzm PiS

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

PiS nazbyt zdaje się wierzyć w etatyzm. Ta wiara nie wróży najlepiej rządowi Beaty Szydło, który – tu nie mam żadnych wątpliwości – naprawdę chciałby zmienić Polskę.

Dla obecnej władzy państwo jest więc elementem centralnym. I tutaj właśnie pojawia się problem. Nie dlatego – jak zwykli twierdzić salonowi mędrcy – że państwo narodowe to twór rzekomo anachroniczny. Idzie raczej o to, że nie jest ono jakimś ideowym abstraktem, ale istnieje konkretnie, jako chociażby zbiór instytucji i pracujących w nich urzędników. Nasze zaś państwo natomiast jest po prostu spuchnięte, czyli rozbudowane i wścibiające nos w każdą niemal dziedzinę życia obywatela z jednej strony oraz nieudolne z drugiej.

Sanacja państwa, według Prawa i Sprawiedliwości, ma się więc dokonać rękami urzędników, z tą tylko różnicą, że lepszych niż ci dotychczasowi. Część z nich zostanie więc wyrzucona, jako element, który pojawił się w budżetówce za sprawą rozmaitych układów - nierzadko korupcyjnych - część zostanie zdyscyplinowana, zaś ci pracujący poprawnie będą rzecz jasna mieć święty spokój.

Mam, niestety, poważne wątpliwości czy tak zaprojektowana zmiana zakończy się sukcesem.

Dobroduszny etatyzm PiS czytaj całość...

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego wychodzi z Sejmu.
 
 

Platforma traci coś więcej niż pięć miejsc w Trybunale Konstytucyjnym – traci powagę. Ile jeszcze razy może spłonąć wciąż ten sam wirtualny Reichstag? Hiperinflacja. Pojęć, słów, oskarżeń - wszystkiego.  Czytaj dalej...

Czytany 6193 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.