• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 26 październik 2015 10:40

Czas reprymendy - Odliczanie Wyborcze Ziemkiewicza

Kukiz i Korwin w jednym stali domu. W trakcie debaty spijali sobie z dzióbków "jak słusznie powiedział pan Janusz", "zgadzam się całkowicie z panem Pawłem" dlaczego do ciężkiej nie wystawili wspólnej listy? Zmiana konstytucji z formacją która dostała 15% byłaby prosta. Droga do rozbicia systemu otwarta.

Władza konstruuje strawną dla siebie legendę upadku. W kręgach już przeżywających żałobę po Platformie popularna jest opowieść, że „pisowców wyszkolili Amerykanie”, w ramach wymierzonego w PO i Unię spisku supermocarstwa.

Dział: Publikacje
wtorek, 22 wrzesień 2015 12:06

Platforma na dobrej drodze

Niemiecki korespondent nadaje z Warszawy, że „sprawa imigrantów pomoże Platformie Obywatelskiej”. To godne uwagi, rzekłbym nawet – bardzo ciekawe.
Dział: Blog Naczelnego
poniedziałek, 21 wrzesień 2015 17:26

Nie ma żadnej PO. Są dwa peesele

Nie ma żadnej PO. Są dwa peesele – jeden miastowy, drugi wsiowy. Jeden doi metropolie a drugi prowincję i o nic więcej im nie chodzi.

Dział: Memy
sobota, 19 wrzesień 2015 14:31

Platforma niszczy się sama

Jak to się pisze na Twitterze: "bhawo!" Z takim przesłaniem PO po prostu musi dostać w wyborach równie tęgiego łupnia, jak swego czasu Unia Demokratyczna i jej kolejne inkarnacje. Zresztą to zrozumiałe, bo PO stała się właśnie kolejnym wcieleniem tej formacji, wyrażającej kompleksy i wyższościowe urojenia nadąsanych na własne społeczeństwo salonów. O czym zresztą - szczypta autoreklamy - piszę obszernie w swej nowej książce.