• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 30 wrzesień 2015 13:45

Prawdziwe sukcesy Ewy Kopacz

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(17 głosów)
Premier Ewa Kopacz Premier Ewa Kopacz

Pani premier straciła okazję, by pokazać się jako kobieta sukcesu. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego postanowiła podsumowywać rok swoich działań jako Prezesa Rady Ministrów, zamiast jako pełniącej obowiązki przewodniczącego PO.

Akurat w tej sprawie byłoby co odhaczać. Skasowałam i upokorzyłam Schetynę – ptaszek. Zmarginalizowałam jego ludzi na listach i w strukturach - odhaczone. Dałam po łapach „spółdzielni”, kasując Biernata – ptaszek, i Grabarczyka – ptaszek. Pozbyłam się części umoczonych w taśmy – odhaczone. Zbudowałam sobie silne zaplecze, opierając się na psiapsiółkach – kolejny ptaszek – misiu – ptaszek par excellence – oraz sportowcach, żonglerach, lekarzu-celebrycie…

O, tym by się mogła chwalić. Donald, trzymam dla ciebie stołek i utrzymam, nie bój nic!

A nie ustawą o szkolnych sklepikach, którą najbardziej zapaleni wrogowie junk foodu uznają za wylanie dziecka z kąpielą i która nie dała nic poza niewygodami, zniszczeniem szkolnych sklepików oraz prawdopodobnym zwiększeniem liczby wypadków drogowych wskutek masowego biegania przez dzieci na przerwie do sklepu naprzeciwko. Czy jakimiś duperelami zupełnie nieistotnymi w obliczu takich spraw, jak finanse państwa (54 mld pln deficytu, 32 mld na odsetki, 180 mld potrzeb pożyczkowych), bezpieczeństwo energetyczne (gazoport leży), katastrofa w kopalniach (obiecane „restrukturyzacja” się nie powiodła), dziury w systemie podatkowym (nawet Giewu zrobiło czołówkę z europejskiego raportu o dymaniu budżetu RP na grube miliardy)…

No dobra, nie będę udawać, że nie wiem, dlaczego pani premier się nie chce chwalić tym, czym może, a chce koniecznie tym, o czym rozsądek nakazywałby milczeć…

Czytany 12168 razy

Artykuły powiązane

  • Tusk naprostowany Tusk naprostowany

    Twittowanie to niebezpieczna sprawa, zwłaszcza dla osób publicznych. Zbyt szybko wpisuje się tych sto czterdzieści (od niedawna już dwieście osiemdziesiąt) znaków i zbyt łatwo posyła je w świat.

  • PiS w szczycie potęgi PiS w szczycie potęgi

    Sztuka życia, jak uczyli stoicy (a do dziś niczego mądrzejszego niż stoicyzm ludzkość nie wymyśliła) zasadza się na umiejętności oddzielenia rzeczy ważnych od rzeczy nieważnych. Na tych ważnych trzeba się skupić, nieważnymi nie zawracać sobie głowy.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • W zaparte W zaparte

    Platformie Obywatelskiej tylko wydaje się, że jej głównym wrogiem jest PiS. Tak naprawdę jest to jej własna przeszłość.

  • Nie ma miłości. Jest interes. Nie ma miłości. Jest interes.

    Pisząc kilka tygodni temu „Tezy o wojnie polsko-polskiej i jej wygaszeniu” mniej więcej wiedziałem, jakiej reakcji się z której strony spodziewać.